Death Angel „Relentless Retribution”

Wydawca: Nuclear Blast Records

Death Angel jest kapelą, która paradoksalnie swoje lepsze albumy wydała dopiero po reaktywacji. Widać stal musi się zahartować, by była iście szlachetna.

Akurat ten zespół nigdy nie podbił mego serca w sposób, w jaki uczynili to inni tytani thrash metalu. Niemniej jednak po koncercie, jaki zobaczyłem w maju w Krakowie, zadecydowałem, że nie odmówię sobie ich najnowszej propozycji. I dlatego zakupiłem „Relentless Retribution” i cieszę nim uszy. A jest czym, bo szósty album kalifornijczyków to czysty thrash metal z samego serca gatunku. Agreswny, wirtuozerski, zagrany z niesłychaną werwą i sercem Bay Area Thrash Metal! Cięte i ostre riffy, świetna praca perkusji wypełniają ten krążek w znacznej ilości. Otwierający krążek tytułowy numer w duchu lat osiemdziesiątych z nutką nowoczesności, głównie brzmieniowej, czy „Truce” to prawdziwe metalowe petardy! Poza nimi mamy też trochę wolniejsze numery jak „Opponents At Side”, wprowadzające lekko mroczną i niepokojącą atmosferę, która przechodzi znów w czystą thrash metalową jazdę – „I Choose The Sky”. Posłuchajcie, jak pięknie pracują tu gitary, jak napiernicza perkusja – t-h-r-a-s-h! Ale i od niego mamy lekkie odskocznie, jak na przykład końcówka „Claws In So Deep”, z genialną gitarą flamenco, kopara Wam opadnie nawet jeśli macie na katanie milion naszywek! Mamy też balladę „Volcanic”, którą osobiście bym pominął, no ale skoro Death Angel ją zamieścił, to już przeżyję… Inną niepotrzebną sprawą na „Relentless Retribution” są chwilami zbyt melodyjne refreny, jak te w „Death Of The Week” – zbyt nowocześnie, niepotrzebnie zmiękcza thrash metalowe łupnięcie. Całość zamyka już na szczęście czysto thrash metalowy „Where They Lay”, które jest naprawdę pięknym zwieńczeniem niemal godzinnej płyty. Płyty doskonale wyprodukowanej, należy dodać, która bezapelacyjnie powinna mieć swoje miejsce na uginających się od thrash metalu półkach!

W zasadzie przez te niewielkie wady, ocena miała być o pół punkta niższa, ale są one w mniejszości. Na nowym krążku Death Angel ocenę dyktuje większość – w tym przypadku thrash metalowy huragan!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Relentless Revolution
2. Claws In So Deep
3. Truce
4. Into The Arms Of Righteous Anger
5. River Of Rapture
6. Absence Of Light
7. This Hate
8. Death Of The Meek
9. Opponents At Sides
10. I Chose The Sky
11. Volcanic
12. Where They Lay


Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

  • Nie podoba mi się ta płyta, moim zdaniem w zestawieniu z poprzedniczką totalnie nie daje rady, może panowie z Death Angel nie zawiedli mnie aż tak jak Exodus, ale jednak zawiedli :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *