Recenzja ta brzmieć będzie zapewne jak epitafium, bowiem „Voices From Hell” jest ostatnim materiałem krakowskiego Deadly Frost, który otrzymałem już po oficjalnej informacji o zakończeniu działalności.

Pierwszy pełnowymiarowy krążek Krakowian jest esencją wszystkiego, z czego grupa ta była znana przez cały okres jej niedługiej działalności. I bardzo cieszę się, że Necronosferatus udostępnił mi ten materiał. Moje uszy przenika muzyka z samych płuc piekła, nozdrza drażnią opary siarczane, zaś usta zalewa gęsta, gorąca smoła. Wraz z „Voices From Hell” dostajemy wszystko, co tradycyjne formy metalu mają sobą do zaprezentowania. Dostajemy brudne, black metalowe riffy, dostajemy doom metalowe zwolnienia, unurzane w paranoicznej atmosferze obłędu, wulgarny thrash’owy wygar. Inspiracje Hellhammer mieszają się z wczesnym okresem Mayhem, surowizna speed/thrash metalowych tytanów z wczesnych lat osiemdziesiątych nawiązuje piekielny mezalians z dzikością brazylijskiej sceny, a czasem do tego wszystkiego dochodzi punk’owa wręcz rytmika. Jedenaście numerów brzmi jak wydartych żywcem z ósmej dekady zeszłego wieku, ale zarazem niesie ze sobą majestat i siłę. Genialną rzeczą są tu wokale z nałożonym pogłosem, nadające temu materiałowi iście diaboliczny charakter, zresztą sam Necronosferatus operuje tu bogatą gamą krzyków, pisków, blackowych skrzeków i niemal death metalowych growli w kilku miejscach, co jedynie przysparza tej multiźródłowej muzyce dodatkowych pokładów metalowej inspiracji. Część numerów znanych z wcześniejszych wydawnictw Deadly Frost została nieznacznie przearanżowana i stanowi spójną całość, nad którą unosi się diabelski cień uniesionych rogów.

Deadly Frost odeszło, ale zostawiło po sobie dorodne truchło. Szczęśliwie Necronosferatus już coś tam kombinuje, więc mam nadzieję wkrótce usłyszeć pierwsze owoce tej aktywności.

Ale, ale… szkoda byłoby, gdyby taka czarna perła jak „Voices From Hell” pozostała znana jedynie małej garstce osób. Jeśli więc znajdzie się label/maniak/metalowy dobry duszek, chętny wypuścić ten materiał na zimne, grobowe powietrze, niech kontaktuje się z Necronosferatusem poprzez tego maila: luciforus_art@wp.pl Zapewne będzie mu to wynagrodzone.

Ocena: 9,5/10

Tracklist:

01. The Dark

02. Speed Metal Attack

03. Born Of Fire

04. Nunfuck Rites

05. Raw Evil

06. Blood For Satan

07. Death Reborn

08. Burning Heaven

09. The Nightstalker

10. Venom In The Eye Of God (Hymn To Samael)

11. Idziemy Przez Las (Siekiera cover)