Dark Funeral „Where Shadows Forever Reign”

Dark Funeral Where Shadows Forever ReignWydawca: Century Media Records

Ilu tutaj mamy prawdziwych fanów Dark Funeral? Ręka w górę, proszę. O tak. Raz, dwa, trzy… cztery, pięć… a przepraszam, pan hajluje, ok, cztery… Dobra, niewielu. I podejrzewam, że tylu samo czekało na ten krążek.

No, bo właśnie z nowym albumem uderzył Dark Funeral – zespół, którego każdy kiedyś słuchał, ale im dalej w las, tym jednak mniej. Ja sam straciłem zainteresowanie tym zespołem gdzieś około… „Attera Totus Sanctus”. To był słaby album i już potem jakoś nie śledziłem kariery tej kapeli – do momentu, aż dostałem promo „Where Shadows Forever Reign”. Cóż – po pierwszym odsłuchu jest lepiej niż się spodziewałem, bo myślałem że to będzie wciąż kicha a’la wspomniany przed momentem czwarty krążek, szczęśliwie jest trochę lepiej. Dark Funeral wciąż trzyma się starej szwedzkiej maksymy: jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy. Więc zapierdalają przed siebie, ale tak, żeby jakaś tam melodia człowiekowi w głowie została. W zasadzie – wszystkie numery z „Where Shadows Forever Reign” jakoś tam w pamięci się zapisują, głównie właśnie z uwagi na melodykę – wpadają w ucho i gdzieś tam się plączą po potylicy. W mojej opini natomiast porażką są wokale Heljarmadra, czy jak mu tam na chrzcie dali. Są tak cholernie jednostajne, płaskie i monotonne, że gdyby nie faktycznie te wspomniane melodie, człowiek myślałby że ma do czynienia cały czas z jednym numerem. Zero polotu, jakiejkolwiek próby interpretacji tekstu (wiem, że Dark Funeral to nie są jacyś wizjonerzy pod tym kątem, ale jednak jakiekolwiek zróżnicowanie linii wokalnych jest wskazane i pożądane) – no niczego. Nieważne, czy szybko, czy wolno – on charczy wciąż tak samo. Może gdyby nie to, oceniałbym ten album trochę lepiej, a tak to jest po prostu chwilami nudno. Na przykład w takim „As I Ascend” w ogóle nie potrafią wykreować atmosfery, ciągnie się ten wolny numer niemiłosiernie. Lepiej jest w takich szybszych strzałach jak „Temple of Ahriman”, „Nail Them to the Cross”, „To Carve Another Wound” czy „Unchain My Soul”, jednak nie nastawiajcie się na fajerwerki. Może to nie jest jakieś mistrzostwo w gatunku, ale jest poprawnie. Tylko czy „poprawnie” to wystarczający opis dla kapeli, która wielokrotnie gromadzi ileś tam ludzi pod sceną? No właśnie. Cały czas czegoś mi brakuje u Dark Funeral, cały czas czuję, że ten twór jest jakiś taki plastikowy i bez serca.

Nie pozostaje mi więc nic innego jak salomonowy wyrok: dla lubiących tego rodzaju black metal nowy album Dark Funeral będzie nie lada gratką. Dla tych, którzy szukają w black metalu przede wszystkim emocji, negatywnej energii, a nie plastikowego bafometa – ten album nie reprezentuje nic.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. Unchain My Soul
2. As One We Shall Conquer
3. Beast Above Man
4. As I Ascend
5. Temple of Ahriman
6. The Eternal Eclipse
7. To Carve Another Wound
8. Nail Them to the Cross
9. Where Shadows Forever Reign
Autor

10972 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *