Wydawca: Putrid Cult

Braterstwo Krwi” to split dwóch zespołów pochodzących z kulturalnej stolicy polski. Oba z powodzeniem mogłyby się starać o jakiś grant z ministerstwa krzewienia kultury antychrześcijańskiej. Szkoda, że takowe nie istnieje.

Mowa o krakowskich jednoosobowych hordach Slav i Daren. Pewnie już łapiecie się za głowę, bowiem zespoły te nie mają najlepszej prasy w rodzimym undergroundzie – no, przynajmniej nie zawsze. Przyznam, że to mój pierwszy kontakt z numerami zarejestrowanymi pod nazwą Slav i szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś gorszego, hehe. Trzy utwory (nie liczę intro i outro, które są ciekawe, ale bez przesady) w zasadzie to esencja minimalizmu w metalu. Riffy są prymitywne, tempo w większości jednostajne, brzmienie garażowe – słuchacz sam musi zadecydować, czy lubi taką muzykę, czy nie. W zasadzie niewiele różni poszczególne kawałki od siebie – zaczynają się wolnym riffem, przechodzą w szybszy, potem jeszcze szybszy, wracają do wolniejszego. Jak już rzekłem, surowizna. Przyznam, że choć słyszałem od Slav rzeczy gorsze i oczywiście lepsze – to jest po prostu solidne, choć dość przeciętne granie, jednak ma ono swój urok. Daren z kolei jest mi znany z innego splitu, gdzie mówiąc najoględniej – nie zmiótł mnie z powierzchni swoją muzyką. Nie wiem, czy numery ze splitu ze Slav zostały nagrane wcześniej czy później, jednak różnią się od tych, które słyszałem wcześniej. Mało tego, różnią się in plus. Ale pamiętajmy, żeby plusy nie przysłoniły nam minusów, od których zaczniemy – brzmienie jest makabryczne. Nie chodzi o to, ze garażowe, ale o to, że całość nagrana jest bardzo cicho i niezbyt czytelnie, a tego już nie lubię. A co lubię? Ano to, że Daren postanowił urozmaicić swoją muzykę w odniesieniu do „Obsesji”. Taki „II” z ich części splitu naprawdę fajnie mówi – wciąż mamy surowicę, prymitywizm, ale podane w łatwiejszy do przetrawienia sposób. A w kolejnym mamy nawet urozmaicenie w postaci damskich wokaliz – co prawda nie ma ich dużo, ale robią fajny klimat na zamknięcie.

Krakowiacy nie nagrali niczego wybitnego, jednak kilku twardogłowych maniaków może być tym splitem usatysfakcjonowanym. Osobiście ciut bardziej podchodzi mi propozycja Daren, stąd klasyfikacja taka, jak widać poniżej.

Ocena: 6/10 i 6,5/10

Tracklist:

1. Slav – Intro (z miłości do cierpienia dla podludzi)
2. Slav – Z Wetliny
3. Slav – Rdzawa krew
4. Slav – Cisza po burzy
5. Slav – Outro (Deszcz krwii)
6. Daren – I
7. Daren – II
8. Daren – III