Dalkhu „Lamentation and Ardent Fire”

Wydawca: Godz ov War Productions

Nie powiem, żebym do poprzedniej płyty Dalkhu powracał nad wyraz często, ale owszem – parę razy zdarzyło się. Z otwartymi ramionami przyjąłem więc następcę „Descend… Into Nothingness”.

Trzecia płyta kapeli zatytułowana jest zaś „Lamentation and Ardent Fire” i zasadniczo można powiedzieć, że Słoweńcy kroczą nadal ścieżką, którą sobie wydeptali na poprzednim albumie. Miks black metalu z death metalem w ich przypadku oznacza połączenie agresji i melodii, zimnej atmosfery z ognistymi przyspieszeniami. W Dalkhu podoba mi się chwytliwość – ich utwory są skomponowane w bardzo sprytny sposób – wpadają w ucho a równocześnie nie podają inspiracji na złotej tacy, wśród winogron i innych owoców, żeby jeszcze łatwiej je przyswoić. Czujemy, że gdzieś coś już słyszeliśmy, ale nie jesteśmy w stanie wskazać co i gdzie. Na „Lamentation and Ardent Fire” black metalowa część jest w zdecydowanej przewadze, zaś jeśli mówimy o death metalu to i tak raczej w odsłonie a’la Necrophobic na przykład. Tak mi się to kojarzy. Zimny klimat z kolei całości płyty najczęściej na myśl przywodzi mi twórczość Dissection, jak dla mnie są to więc całkiem niezłe wzorce. Słuchając tej płyty mam po prostu dobrze – bez ekstazy, bez orgazmów, ale z poczuciem przyjemnego spędzania czasu.

Nie wiem jedynie, jaka będzie moja częstotliwość powrotu do trzeciej odsłony Dalkhu – czuję, że będę miał tu kazus „Descend… Into Nothingness”, czyli dwa – trzy razy na kwartał i wystarczy. Co nie znaczy, że ten album mi się nie podoba, bo to jest bardzo solidne, ciekawe granie.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Profanity Galore
2. I Am
3. Rime
4. A Race Without Hope
5. Gaps of Existence
6. The Dead Sleep with Their Eyes Open
7. Night
Autor

10093 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *