Czort „Czarna Ewangelia”

 

                               Wydawca: Under the Sign of Garazel Productions

Do czorta! W naszym polskim podziemiu pojawiła się nowa horda, pod nazwą Czort a wraz z nią na ołtarzu wylądowała „Czarna Ewangelia”. Zawiera ona siedem rozdziałów plus jeden bonusowy w postaci kawałka instrumentalnego, który jak dla mnie wypada trochę blado na tym krążku. Jest trochę przydługi i w pewnym momencie robi się nudnawo. Proszę jednak się nie zrażać, cała reszta jest tak pyszna, jak najsmaczniejszy opłatek z tabernakulum.

Cały album jest utrzymany w klasycznej black metalowej stylistyce. Otrzymujemy tutaj przepełniony jadem wokal, który kieruje swą nienawiść głównie do dzieciątka Jezus, naszego najukochańszego pana boga (liryki do kawałka „O stwórcy…” miażdżą!) oraz mas chrześcijańskich. Jak zawsze na plus zaliczam to, że teksty są w ojczystym języku, sam wokal jest na tyle „czysty”, że można usłyszeć każde słowo. Gitary są utrzymane w średnim tempie, przeplatane gdzieniegdzie melodyjnymi solówkami. Sama zaś perkusja to klasyka sama w sobie. Unosi się nad nią „ale to już było”. Nie zapada może w pamięć, jednak nadaje odpowiedniego tempa i klimatu.

Jednak gdyby przejadły Ci się tematy plucia na wszystko, co najświętsze najprawdopodobniej album ten wcale Ci nie podejdzie. Jednak jeśli kręcą Cię takie klimaty i nie czujesz by Twoje poglądy zostały urażone, to Czort będzie idealną pozycją, by wyrazić swoją niechęć do boga i wszystkich innych tam na górze…

Ocena: 7/10

Tracklista:

01. Wszystko To Pył
02. Opętanych Zew
03. Jako W Piekle Tak I Na Ziemi
04. Czort
05. Triumf Śmierci
06. Stręczyciele Dzieci Diabła
07. O Stwórcy…
08. Zima

Autor

73 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *