Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

A-E

Cult of Horror „Hermetik Heretik”

Cult of Horror > Hermetik Heretik

Wydawca: Bestial Invasion Records

Ja Wam powiem na dzień dobry, że jakimś maniakiem horrorów to ja nie jestem. Wolę ciut ambitniejsze kino, oczywiści poza wyjątkami. Więc nie wiem do końca, czy powinien mnie dotyczyć kult horrorów.

Z kolei jeśli chodzi o muzykę – wprost przeciwnie. Jakoś rzadko kiedy mam potrzebę obcowania z czymś nad wyraz wyszukanym, raczej preferuję proste pierdolnięcie. „Hermetik Heretik” z kolei odpowiada moim potrzebom. Brazylijski kwartet zamieścił na nim czterdzieści minut prostej black/speed metalowej jazdy. Ale powiem Wam, że tak nie do końca Cult of Horror może być przykładem typowego zespołu z tego worka. Przede wszystkim, nie wzorują się ani trochę na Midnight! Oczywiście znajdują się na tym albumie takie bardzo proste numery, które mogą przywodzić na myśl ten zespół (vide „Murder by Witchcraft”) ale jest tu więcej innych wpływów. Na przykład, mam trochę nieodparte wrażenie, że Cult of Horror czerpie trochę z wczesnych materiałów Death SS, tu i ówdzie z Misfits, no ale też z oczywistych klasyków w stylu debiutu Bathory czy Hellhammer. Brazylijczycy w tą swoją muzykę rzeczywiście wplatają taką lekko horrorową atmosferę, właśnie przywodzącą na myśl twórczość Paula Chaina albo Slasher Dave’a, do tego brzmienie odróżnia ich od większości zespołów, które po prostu kopiują bądź to z twórców „Satanic Royality” bądź z ojców gatunku, Venom czyli. Więc z jednej strony niby typowy black/speed metal, z drugiej jednak jakoś tam odstają od stada. Dla mnie to plus.

Fajnie im to żre i w zasadzie nie ma tu wiele więcej do dodania – metalowa płyta dla metalowców. Nikt inny się tym nie zainteresuje.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Heretik
2. Philosophy of a Knife
3. Murder by Witchcraft
4. Song for the Sick
5. Breed of Cain
6. Hellfire Convent
7. Promethean Reign
8. Dead Slut Cumming
9. Hermetik
Oracle
Autor

12921 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chaosbook

Instachaos

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

Felietony

Pojebany jest na maksa ten rok. Rok, który spierdolił chyba wszystkim plany i założenia, które każdy z nas chciał zrealizować / spełnić. Macie więc...

Felietony

I jak tam wasze głowy? Żyjecie? Byliście grzeczni? Nie łamaliście prawa? My jak zwykle jesteśmy rześcy, a zliczanie głosów poszło nam całkiem nieźle. Co...

Wywiady

  O Destroyers wypowiedziałem się już przy okazji ich najnowszego krążka. No podoba mi się to granie i nikt z tym nic nie zrobi,...

F-J

Wydawca: Noise Salvation Records Fuck the Facts – brzmi jak zespół sponsorowany przez TVP Info, no ale tak nie jest, a podejrzewam że może...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault