Cremaster „Wcale nie jestem zadowolony z tego co zrobiłem dotychczas i mam zamiar zacząć od początku!!!”

Wydawca: Defense Records

Cremaster na własne życzenie ma trochu pod górkę. Mają heheszkowe teksty, przebierali się w dziwne stroje, a ostatnio to nawet zagrali koncert z Nocnym Kochankiem. A na domiar złego nagrali swój najbardziej metalowy materiał w karierze.

„Wcale nie jestem zadowolony z tego co zrobiłem dotychczas i mam zamiar zacząć od początku!!!” z jednej strony utrzymany jest w typowym cremasterowym, prześmiewczym klimacie, szczególnie w kwestii tekstów (z drugiej strony to taki trochu śmiech przez łzy, bo chłopacy celnie punktują przywary natury ludzkiej, tak dobrze nam znanej polaczkowatości), ale z drugiej… Właśnie – z drugiej to jest po prostu porządny thrash/crossoverowy wpierdol. Chcecie Slayer? Jest Slayer. Chcecie D.R.I.? Jest D.R.I. Chcecie Suicidal Tendencies? Macie Suicidal Tendencies i kopniak w dupę na dokładkę. Serio, pomijając fakt, że część ze składu to moi koledzy, to jest po prostu dobry kawał metalu, zapierdalający przed siebie jak Ikarus po podkarpackich bezdrożach. Równocześnie jest chyba najbardziej spójnym materiałem. Jasne, są kawałki jak „Nabucho do Nosor” czy „Gangbang Analdeusz Kloszard”, które lekko odstają od całości ale i tak słuchając „Wcale nie jestem zadowolony z tego co zrobiłem dotychczas i mam zamiar zacząć od początku!!!” (a co, powtórzę tytuł, wydłużę sobie recenzję tym kosztem, hehe) odnoszę wrażenie, że to jest bardzo homozaprzeproszeniemgeniczna płyta – kto słyszał wcześniejsze krążki Cremaster wie, że to wcale nie jest takie oczywiste. Jednym słowem – mi się podoba.

Choć w sumie jak ktoś Cremaster nie lubił wcześniej to pewnie ich nie polubi, niemniej jednak macie słowo Oracle’a, że można się dobrze bawić przy tym krążku.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Uwal-tura
2. Sthrashny gbur
3. G’Adagio
4. Chodak do chlaniości
5. Etiuda komunikacyjna
6. Wilhelm Cwell
7. Czarodziejski luj
8. Nabucho do nosor
9. Łaskawość nygusa
10. Der Höje Rychło kocht in meinem Wunderwaffe Herze
11. Jedyna rzecz, jaka mnie powstrzymywała, to moja sztuka. Naprawdę bowiem wydawało mi się niemożliwe opuścić ten świat, zanim stworzę wszystkie dzieła, które czuję, że muszę skomponować
12. Pierdź w cień Niderlandów
13. Ganbang Analdeusz Kloszard
14. Bez tytułu

 

Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *