Cosmic Void Ritual „Grotesque Infections of Planetary Divide”

Wydawca: Iron Bonehead Productions

Wjeżdżam dziś na Chaosa z recenzją najnowszego materiału Cosmic Void Ritual. Amerykanie nie dorobili się jeszcze pełnego wydawnictwa i od ponad roku nękają nas jedynie demówkami.

Mają już ich na koncie kilka, więc teraz postanowili wypuścić EP „Grotesque Infections of Planetary Divide”. Warto zwrócić uwagę na to wydawnictwo. Powody? Wymienię choćby kilka. Po pierwsze: jest to śmierć metal, jaki lubię najbardziej: zgniły, oślizły, śmierdzący trupem i stęchlizną. Próżno tu szukać technicznych akrobacji na gryfie, nie uświadczymy ładnych melodyjek. To ma być brzydkie granie! I jest! Po drugie: brzmienie. Przytłumione, szorstkie jak makulaturowy papier do dupy. Fan decapów zapewne miałby kwaśna minę, słuchając takiego wcielenia śmierć metalu. I bardzo dobrze. Po trzecie: emocje. Jest w tej muzyce dzikość, zło, potrzeba niszczenia. Na pochwałę zasługują też wokale. Głębokie, ponure i charczące. Coś w mańkę Glenna Bentona. Te wokale plus chropowate brzmienie gitar robią mi znakomicie. Naprawdę godną polecenia pozycją jest „Grotesque Infections of Planetary Divide”.

Będę spoglądał za wielką wodę w oczekiwaniu na pełne wydawnictwo Cosmic Void Ritual, bo przeczuwam, że jest na co czekać. Tymczasem muszę się zadowolić tą niespełna dwudziestominutową EP-ką…

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Intestinal Rituals
2. Interplanetary Seeds
3. Cataclysmic Brutality
4. Charred Asteroid Fields
Autor

695 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *