Cosmic Church „Täyttymys”

Wydawca: Kuunpalvelus

Bardzo lubię Cosmic Church, więc czekałem na najnowsze wydawnictwo z wielką atencją. Scena fińska mnie naprawdę intryguje. Bo jak wytłumaczyć fenomen, że zespoły tworzące w tym rejonie świata, robią to, co już wszyscy dobrze znamy, ale w taki sposób, że nie można im odmówić świeżości.

I tak jest też i w przypadku najnowszego dzieła Cosmic Church zatytułowanego „Täyttymys”. Ten zespół i ta płyta to kolejny przykład na to, że w Finlandii rozbija się to, co znamy pod pojęciem black metal na czynniki pierwsze. Takie podstawowe elementy, fragmenty, dźwięki, a następnie z tego chaosu zostaje ułożone coś zupełnie nowego. Niby te riffy, powtarzały się już po wielokroć, ale na słuchając „Täyttymys”, nie opuszcza mnie przeświadczenie, że w ten sposób to ich jeszcze nigdy, nikt nie poskładał. Dzięki takiemu zabiegowi, muzyka jest oryginalna, a jednocześnie tkwi mocno zakorzeniona w tradycji skandynawskiego BM. Nie wiem jak wytłumaczyć ten fenomen. Po raz kolejny mam przed sobą płytę, która wywołała dyskusję przy piwie na temat oryginalności w black metalu. Poprzednio taka dyskusja toczyła się, gdy debiutancka płyta Riivaus ujrzała światło dzienne. Ważnym pytaniem jest: „Jak to do chuja się dzieje, że jedne zespoły umieją, a inne nie?”. I ja dalej nie umiałem odpowiedzieć na to pytanie. Jedyne, co mi przychodzi do głowy to jakiś pierwiastek piekielny. Coś, co umyka racjonalnej kalkulacji. Po prostu: jedni twórcy to mają a inni nie…

Pan Luxixul Sumering Auter zdecydowanie wie jak rzeźbić w black metalowej materii i wychodzi mu to znakomicie. I chuj z tego, że paraduje po lesie w stroju czerwonego kapturka? Szczerze i serdecznie mnie to pierdoli! Znakomity materiał.

Ocena: 9,5/10

Tracklist:

1. Aloitus
Armolahja
3. Sinetti
4. Huuto
Vangittu
6. Alttari
7. Täyttymys
Autor

695 tekstów dla Chaos Vault

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *