Cortege „Anachoreo”

Wydawca: Let Them Come Productions

Nie żebym dał ciała z opóźnioną recenzją – rzeknę więc może, że debiut Cortege poleżakował na mojej półce i dojrzał, hehe…

A w sumie sam się sobie dziwię, co mi tak długo zeszło, bo „Anachoreo” to nie jest jakaś wybitnie skomplikowana muzyka. Cortege co prawda wydało debiut, ale po ziemi rybnickiej już chwilkę się plączą, pewnie dłużej niż niektórzy z Was w ogóle na świecie egzystują. Choć z drugiej strony to dopiero mój pierwszy kontakt z tym zespołem. Ale ad rem – płyta przynosi nam jedenaście death metalowych wałków, które swoje korzenie mają właśnie w latach dziewięćdziesiątych, czyli w okresie, kiedy Cortege stawiali pierwsze kroki. Słychać tu inspiracje Morbid Angel z „Covenant” czy „Domination”, słychać odrobinę naszego Vader, słychać gdzie niegdzie Bolt Thrower. Zacne wzory, a i uczniowie wiedzą jak przełożyć tę muzykę na swoje nuty, tak by nie splagiatować, a równocześnie by zaznaczyć, skąd się wywodzą. Bardzo to wszystko klasyczne w swojej formie, miłe przez to dla ucha i potrafi przykuć uwagę, bo sporo chłopaki tu mieszają z tempem, tu i ówdzie wplotą solóweczkę i od razu jakoś to lepiej człowiekowi wchodzi. Dlaczego jeszcze kojarzy mi się to z latami dziewięćdziesiątymi? A bo i growl dość czytelny, zaś sama muzyka nie jest przesadnie zbrutalizowana, akcent położono raczej na zróżnicowanie kompozycji, niż na jałową napierdalankę. Ogólnie, czuć tutaj ducha death metalu z tamtych lat, więc może znajdzie „Anachoreo” swoich amatorów.

Tak więc jak mówię – nie jest to coś, co rzuci Was na kolana, ale na pewno może walnąć w ryło w całkiem miły sposób.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Fra Sotona (Intro)
2. Feed  
3. Let It Burn  
4. Invincible  
5. Drown  
6. Worship  
7. Violent  
8. Trenches  
9. I Admire  
10. Through Fire to Salvation  
11. Purity

 

Autor

12149 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *