Cold Northern Vengeance „Trial by Ice 2002-2010”

Wydawca: Ashen Productions

Cold Northern Vengeance nic mi nie mówi jako nazwa kapeli. Niemniej jednak istnieją już jakiś czas, a całkiem niedawno wypuścili materiał „Trial By Ice 2002 – 2010”.

Jak widać po tych cyferkach w tytule, mamy do czynienia z retrospekcją części ich wcześniejszych dokonań pod postacią jedenastu utworów – nagranych ponownie, lub w ogóle po raz pierwszy wydanych. Przesłuchałem kilkukrotnie ten siedemdziesięciominutowy album, a już to jest dla wielu nie lada wyzwaniem. I niestety, nic mnie nie porwało w tej muzyce. Chyba, że w objęcia Orfeusza. Z krążka Cold Northern Vengenace po prostu wieje nudą jak halnym na Kasprowym Wierchu. Black metal należący do gatunku prostych, topornych i odtwórczych nie ma, jak dla mnie, krzty czegoś co mogłoby zainteresować. A już takie kawałki jak „Obscure Pansophism” powinni zalecać osobom z zaburzeniami snu. W innym momencie następnego utworu zespoł podpierdala fragment „Creeping Death” i ma nadzieje zapewne, że nikt nie zna tego zespołu i się nie zorientuje. Cóż, nie udało się. Strasznie się ciągnie ta płyta, składają się na nią utwory po siedem minut czy dłuższe nawet, ale by coś z tego konkretnego wyszło – niestety. Jednak czasem rację mają Ci, którzy twierdzą, że nie długość, a technika, hehe. Ponadto słychać, że jest to kompilacja, bo poszczególne kawałki różnią się od siebie tak brzmieniem, jak i klimatem, ale jakoś żaden mnie nie powala.

W zasadzie nie wiem, po co tak mało znane zespoły wypuszczają takie albumy. Znam inne sposoby wydawania nadmiaru pieniędzy. A Cold Northern Vengeance został zrecenzowane i wreszcie odstawione na półkę.

Ocena: 5,5/10

Tracklist:

1. Intro
2. Acausal
3. Black Metal Isolation III
4. Obscure Pansophism
5. Subconscious Lucifer
6. And Death
7. The Darkness of Once Was
8. Spirit Halls
9. Dungeons
10. Pan – The Return
Autor

11622 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *