Cień „Sickness Called Mankind”

Cień Sickness Called Mankind

Wydawca: Old Temple Productions

Cień to nazwa dość znana na polskiej scenie black metalowej, bo i panowie są dość aktywni koncertowo, a też raczej regularnie ukazują się materiały z ich logówką. Czasem ma to ten minus, że trafiają się krążki będące takimi trochę zapchajdziurami (pamiętajmy, że mistrzem w tym temacie był zespół Wiwczarka Piotra).

Dlaczego o tym wspominam? A bo „Sickness Called Mankind” niestety wpisuje mi się w taki krążek z tego sortu. Nowe numery, które nam tutaj Krakowianie prezentują nie porywają. Jak na mój gust Cień odszedł zbyt daleko od niezłego DSBM, który cechował zespół na początku działalności, na przykład na debiucie czy wcześniejszych wydawnictwach. Dwa kawałki, które tutaj słyszymy są trochę bez życia… To znaczy, w zasadzie w przypadku black metalu o samobójczych konotacjach taki stan rzeczy jest pożądany, hehe… Niemniej jednak słucha się ich w zasadzie bez żadnych emocji. Ani nie chce mi się łapać za żyletkę czy sznur ani nic… Co najwyżej ziewnę tu i ówdzie. Choć jeśli już mam wybierać, to „Mallum” jakoś lepiej mi wchodzi niż kawałek tytułowy. Co do coveru – nie znam niestety oryginału, ale i wykonanie niniejszej przeróbki mnie jakoś nie zachęca do sięgnięcia po niego. A na koniec wjeżdżają dwa elektroniczne remixy starszych kawałków zespołu. I o dziwo chyba one mi najbardziej leżą z całej EPki. Sami oceńcie czy to dobrze czy źle.

W ostatecznym rozrachunku niestety nie mogę zarekomendować tej EPki. Bo jeśli jesteście die hard fanami Cienia, to „Sickness Called Mankind” kupicie tak czy owak. Jeśli zaś nie jest Wam po drodze nawet z tym gatunkiem to już totalnie możecie zapomnieć o takim wydawnictwie jak to.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Sickness Called Mankind
2. Malum
3. What Else Is There ? (Royksopp cover)
4. Wasz Los (remix by Exurge)
5. Demise of Dawn (remix by Exurge)
Autor

12144 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *