Chapel of Disease „Summoning Black Gods”

Wydawca: F.D.A. Rekotz

Ich demo bardzo chwaliłem, nie ukrywam więc, że przebierałem niecierpliwie moimi małymi, obutymi w glany nóżkami, w oczekiwaniu na debiutancki album Chapel Of Disease. Podskórnie czułem (a może to jednak trąd?), że będzie czego posłuchać.

I faktycznie jest, proszę ja Was – „Summoning Black Gods” zmietło mie jak cieć rozsypane szlugi pod moją klatką schodową. Faktycznie, Chapel Of Disease wezwało tu wszystkich czarnych bogów, bez wyjątku. Nad każdym z numerów unosi się zapach krypty, czujecie jak padają na Was cienie, raz z lewej, raz z prawej, oglądacie się – nie ma nikogo, pomimo że czujecie doskonale czyjąś obecność. To właśnie wezwani przez Niemców bogowie – Death i Possessed (własciwie to na nich głównie moim zdaniem opiera się twórczość Chapel Of Disease), Asphyx (zwłaszcza początek „Evocation of the Father” czy „The Loved Dead”), Morbid Angel oraz starą dobrą Szwecją… Mało tego, początek „Dead Spheres” to wyraźny cytat z Sarcófago i ich „Nightmare”, aż po plecach przechodzą ciary. A może to włochaty pająk, który niepostrzeżenie wdrapał się na wasze ciało i zawędrował właśnie pod koszulę… W końcu ta kaplica jest w chuj stara, różne rzeczy można w niej spotkać. Wszystkie co prawda znane dobrze, ale jakoś jesteśmy uzależnieni od tego kurzu drażniącego drogi oddechowe i wpychającego się nam pod powieki. Serce bije szybciej i nie macie pojęcia, czy to ze zdenerwowania, czy może reakcja na riffy z „Exili’s Heritage” – co zasadniczo nie ma większego znaczenia, gdyż kolejny po nim numer jest niczym trzaśnięcie wiekiem trumny, którego echo rozchodzi się po całym pomieszczeniu. Tego miejsca już nie opuścicie.

Tak jak „Summoning Black Gods” nie opuszcza mojego odtwarzacza od wielu tygodni, odkąd się w nim pojawiło. Świetny krążek, z pełną odpowiedzialnością mogę wystawić mu niemal najwyższą notę.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Summoning Black Gods
2. Descend to the Tomb  
3. Dead Spheres  
4. Evocation of the Father  
5. The Nameless City  
6. Hymns of the New Land  
7. Exili’s Heritage  
8. The Loved Dead
Autor

10993 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *