Cerebral Effusion „Impulsive Psychopathic Acts”

Wydawca: Comatose Music

Kobieta z okładki może nie jest typem niewiasty, z którą umówiłbym się na kolację ze śniadaniem, ale przynajmniej nakierowuje słuchacza, z czym ów może mieć do czynienia po odpaleniu cedeka.

Zresztą, to samo podpowie mu nazwa kapeli – Cerebral Effusion, jak i tytuł długograja – „Impulsive Psychopatic Acts”, a także wytwórnia – Comatose Music. Chyba teraz każdy wie, że siedem numerów wytłoczonych na tym kawałku plastiku to brutalny death metal. Utrzymany w stylu wczesnych płyt Cannibal Corpse, albo Deeds Of Flesh. Mielące, niskie gitary, bulgoczący wokal wyśpiewuje sobie o tym, że nie ma to jak zaszlachtować grubą kurwę, zrobić nalot na paradę równości, albo potaplać się po prostu w gównie. Jednym słowem pełna afirmacja życia opatulona w mordercze death metalowe dźwięki. Oczywiście słuchanie „Impulsive Psychopatic Acts” to czynność całkowicie niezobowiązująca, bo ta muza jest po to żeby być, leci sobie z głośników po to, by po prostu ją słuchać i cieszyć się tymi na maksa brutalnymi dźwiękami. Szybko wlatuje ale i szybko wylatuje – jak biegunka po kotlecie mielonym. Ale przeciwnie do niej (chyba, że ktoś lubi, ja nie) sprawia całkiem fajną przyjemność, zwłaszcza jak ktoś lubi tą odmianę deciora.

Mało w tej recenzji o muzyce, ale jak zaznaczyłem – ten sort brutalnego death metalu jest po prostu oklepany, co może być zaletą, ale i wadą w zależności od upodobań. Posłuchałem, na kolana nie padłem, ale ganić też nie ma za co.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. Humiliation Through Methodical Submission
2. Homophobic Indiscriminate Violation
3. Into Morbid Obesity
4. Epidemic Of The Era
5. Psychotic Compositor
6. Last Torture Preferment
7. Absolute Excrement
Autor

11350 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *