Cauldron „Burning Fortune”

Wydawca: Earache Records

Ja nie z tych, co to tylko krew i flaki, ewentualnie Szatan i pentagram. Ja z tych, co to docenią lżejsze granie, o ile jest na czym ucho zawiesić. Przykładem takiego grania będzie kanadyjski Cauldron i ich drugi album.

Zresztą z moją sympatią do tych heavy metalowców nigdy się nie kryłem i długo czekałem na następcę świetnego „Chained To The Nite”. I w końcu jest, tytuł jego to „Burning Fortune” i pokrótce mogę Wam powiedzieć, iż klękam przed tym materiałem! Esencja heavy metalu lat osiemdziesiątych – masa wpadających w ucho riffów, melodii, świetny wokal i odrobina pazura. Jako, że samo „Burning Fortune” wałkuję już od trzech miesięcy, znam ten krążek na wylot i z pełną odpowiedzialnością mówię: tutaj nie ma słabych punktów! Nie można nie lubić Cauldron jeśli uwielbia się Saxon, Girlschool, Tank czy masę innych zespołów NWOBHM! Trio stawia przede wszystkim na chwytliwość tych kawałków, melodykę, feeling lat osiemdziesiątych. I wywiązują się z założonych celów w stu procentach. Pewnie nie wszystkim do gustu przypadnie wokal Jasona, ale osobiście dla mnie jest to jeden z najbardziej charakterystycznych wokalistów w tym gatunku. „Burning Fortune” jest bardzo równą płytą, zwartą, ale każdy numer ma swój własny charakter, mimo iż wszystkie dziewięć utrzymanych jest w ścisłych ramach heavy metalu. Może od reszty odstaje trochę „Rapid City” z potężnym basem we wstępie i trochę szybszym tempem niż pozostałe piosenki. Tak, piosenki – o ile wystrzegam się tego słowa przy kapelach death metalowych, tak w przypadku Cauldron jest ono w zupełności uprawnione. Jako, że „Burning Fortune” będzie dopiero miało swoją premierę w walentynki 2011 roku, ja już teraz namawiam Was, byście zaczęli odkładać na ten krążek. Zróbcie sobie prezent z miłości do heavy metalu!

Jak znam życie, to Cauldron w naszym kraju, gdzie moda targa gustami słuchaczy bardziej niż się to wszystkim wydaje, przepadnie, trafiając jedynie do garstki maniaków takich dźwięków. Olbrzymia to będzie strata.

 

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. All Or Nothing
2. Miss You To Death
3. Frozen In Fire
4. Tears Have Come
5. I Confess
6. Rapid City/Unchained Assault
7. Queen Of Fire
8. Breaking Through
9. Taken By Desire
Autor

11070 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *