Canyon of the Skull „Canyon of the Skull”

Canyon of the Skull Canyon of the SkullMoim skromnym zdaniem, aby wydawać krążki stricte instrumentalne należy umieć komponować dobre numery, które nie będą nudziły człowieka. Raz się to udaje, raz nie. Czy Canyon of the Skull stanęło na wysokości zadania?

No moim zdaniem nie do końca. Debiutancki album teksańskiego duetu zatytułowany po prostu „Canyon of the Skull” to dwa numery o łącznej długości trzydziestu pięciu minut. Obydwa bez wokalu. Do tego w dość trudnej do słuchania stylistyce, bo mamy tu doom/sludge. Jeśli chcesz nagrać dobry numer czy krążek w tym gatnku to po prostu musisz umieć tak skomponować kawałek, tak balansować feelingiem, by słuchacza wchłonęło. Inaczej się zanudzi. Jak ja przy słuchaniu tego krążka. Pierwszy odsłuch jeszcze jakoś poszedł. Może zwyciężyła tu ciekawość. Drugi już mnie raczej mulił. Później było już tylko gorzej, bo po prostu mnie ta muzyka nudzi. Canyon of the Skull nie potrafi utrzymać mojej uwagi skupionej na swojej muzyce. A na przykład pamiętam, że taki King Dead rozpierdolił mnie na kawałki i cały czas słucham ich z niekłamaną przyjemnością. Canyon of the Dead natomiast nudzi… Choć to tylko pół godziny z kawałkiem to morda mi się drze już po pięciu minutach, od ziewania dostaję zajadów i mój tytuł Mistera Sołectwa jest zagrożony. Jednostajne, monotonne riffy, są jak dla mnie bez życia, bez tej iskry, która sprawia, że chce się słuchać. Powlne uderzenia perkusji i przecągane w nieskończoność drżenie strun nie powalają. Jak dla mnie – strata czasu.

A może inaczej – rzecz tylko dla tych, którzy cierpią na bezsenność i szukają czegoś skuteczniejszego niż zapijanie robaka do nieprzytomności.

Ocena: 4/10

Tracklist:

1. The Path (of Bear and Wolf)  
2. Canyon of the Skull

 

Autor

10993 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *