Bottom „Hipokracja”

 

Wydawca: Bottom

Cbottomzas temu jakiś dotarła do mnie nowy materiał Bottom. Pierwsze przesłuchanie nie zrobiło na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia. „Hipokracja” wylądowała na stosie „kurwa_ile_płyt_mam_do_zrobienia” i czekała na swój czas. I ten w końcu nadszedł.

Kolejne przesłuchania nie przyniosły jakiejś większej rewolucji w moim odbiorze. Dalej „Hipokracja” nie robi na mnie wrażenia, ale prawda jest taka, że granie prezentowane przez Bottom nie leży w kręgu moich muzycznych fascynacji. Panowie łączą – dość zgrabnie – HC z grindem i pewną nutką śmierć metalu. Mógłbym Was zanudzić dlaczego tych gatunków nie lubię, ale to nie ja tutaj jestem bohaterem;]. Nie można panom z Bottom odmówić jednego. Słychać to od pierwszego dźwięku. Jest jebnięcie. Oryginalny pewnie nie będę, ale muzyka, którą nam serwują, miażdży kości. Co tam miażdży. Rozpierdala w pył. Od początku do końca. Z drugiej strony od takiej muzyki nie oczekuje głaskania po pupci. Dwa wokale (chociaż jeden jest nieco wkurzający) robią tutaj sporą robotę. To tak w ramach plusów tego materiału. Męczą wstawki między utworami, np. intro i outro z Dnia Świra? Przekaz rozumiem ale serio? Banalne to i jakieś takie bez polotu. Istotną kwestią tego materiału są teksty. Gdybym je miał opisać jednym zdaniem brzmiało by ono: „Trochę rewolucji, analiz społecznych, ale i podśmiechujek nie zabrakło”. Nie wiem czy to celowy zabieg, dla mnie nie do końca trafiony. Nie pasuje zestawienie na jednym materiale „Generacji Nic”, „Godności” z „Resetem”, „Ażuruchce”. Nawiasem ostatniego – jeśli zespoły metalowe biorą za przeróbki popowych kawałków, to wiedz, że musisz przed takim coverem spierdalać. Kończąc wątek tekstów, wybrał bym jedną drogę. Albo materiał na poważnie, albo na psikusy. A, jeszcze mi się przypomniało, że z niektórych tekstów wieją infantylnością.

Jeśli to Was jednak nie zraziło, a do tego HC to dla Was więcej niż Agnostic Front, szanujecie swoich braci z dzielnicy, lub macie grindowe ciągoty, to może warto się tym materiałem zainteresować. Zespół wydał go sobie sam, więc wiecie co macie zrobić.

Ocena: 7/10

Tracklist:

01.Intro
02.Jestem złem
03.Rytualny mord
04.Boże, strzeż nas
05.Na matematyka
06.Wyznanie
07.Godność
08.Święte słowa (akcja przeciw tobie)
09.Generacja nic
10.Reset
11.Ludzkie zoo
12.Nieświadomość
13.Interlude
14.Manifest
15.Ażuruchce
16.Pasożyt
17.Persona non grata
18.Outro

Autor

3603 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *