Borknagar „True North”

Wydawca: Century Media Records

Kogo bym nie spytał o Borknagar zawsze słyszę „eeee… No debiut wiadomo, mega, a potem to już straciłem zainteresowanie po (i tu pada nazwa którejś z wcześniejszych płyt)”. Powiem Wam, że miałem podobnie i przeprosiłem się z nimi na wysokości „Urd”.

A na nowy album to faktycznie czekałem. I jest, w końcu jest. „True North” na początku mi się podobał. Tylko. Ale im bardziej zacząłem się w niego zagłębiać tym bardziej zaskakiwały mi różne zapadki w mózgu i doszedłem w końcu do wniosku, że Øystein z kolegami nagrali album świetny. Może nie genialny, ale daleko im nie brakuje. Tego black metalu jest u nich co prawda coraz mniej – jednakże, gdy już jest, to mamy do czynienia z muzyką naprawdę wysokich lotów. Progresji tutaj również mamy od groma. Ale takiej w starym dobrym stylu, bez swetrowego nudzenia jakimś Dream Theater. Dużo nawiązań do klasyki rocka i hard rocka, od Genesis czy Pink Floyd, przez Rainbow po Deep Purple. No i mamy też tą wikińską epickość, znaną z wcześniejszych albumów – szczególnie że te kawałki są dość długie, od sześciu do dziewięciu minut. Ale ani kawałka nudy. „True North” to w zasadzie doskonała kontynuacja wcześniejszego krążka, z masą zapadających w pamięć fragmentów. Każdy numer ma w sobie coś, co po prostu chodzi za człowiekiem nawet gdy muzyka już umilkła. A warto dodać, że ta melodyka może i wyda się niektórym słuchaczom zbyt ułożona czy łagodna. Może i tak, ale – że tak powiem – wpada mi to w ucho i w serce. Poza tym wątpię, by nagle Borknagar zawładnął rządem młodocianych dusz, które dzięki „True North” zapomną jakichś tam Nightwish. Ale bardzo bym tego chciał.

Dla mnie ten album to jeden z jaśniejszych albumów wydanych w 2019 roku i bardzo mocny pretendent do subiektywnego podsumowania płytowego. Zasłuchuję się w tych dźwiękach jak pojebany i nie mam dość. Ktoś się dołączy?

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Thunderous
2. Up North
3. The Fire That Burns
4. Lights
5. Wild Father’s Heart
6. Mount Rapture
7. Into the White
8. Tidal
9. Voices
Autor

11281 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *