Blut aus Nord / P.H.O.B.O.S. „Triunity”

Blut aus Nord  P.H.O.B.O.S. TriunityWydawca: Debemur Morti Productions

Ilekroć dane jest mi zrecenzować Blut Aus Nord wiem, że nie będzie łatwo. A jak jeszcze panowie robią split z kapelą taką jak P.H.O.B.O.S. to już wiadomo, że ciężka dola recenzencka.

Piszę tak dlatego, że te zespoły nie tworzą łatwych dźwięków, ale to przecież wiadomo. Na „Triunity” każda z tych kapel zamieściła po trzy utwory, zacznijmy więc od Francuzów. Ich muzyka zawsze jest czymś na styku black metalowego mistycyzmu i kosmicznej tajemnicy stworzenia – a przynajmniej tak to brzmi dla prostego chłopaka oderwanego od Venom jak ja, hehe… Jak na wszystkich (albo większości) ich wydawnictw muzykę przepełnia niepokój i co tu dużo mówić – nie nadaje się do słuchania na leżaku na działce z browarem w dłoni. Pulsujący rytm sprawia, że niemal widzicie jak dźwięki muzyki Blut Aus Nord przenikają pod skórą, w górę, prosto do kory mózgowej i tam wiją sobie gniazdko, z którego szybko nie wyjdą. Część Blut Aus Nord wciąga, śledzi się ją nie mając do końca pewności, co będzie za moment. Z drugiej strony rzekłbym, iż jest dość łatwa do rozpoznania – te dźwięki od razu kojarzą się z tym zespołem, co stanowi swoisty paradoks. Ale taki już urok tego zespołu. Drugim tworem na „Triunity” jest P.H.O.B.O.S., który serwuje nam dalece bardziej eksperymentalną muzykę. To co zaproponowali krajanie Blut Aus Nord plasuje się na przecięciu doom metalu i industrialu z oczywistą domieszką black metalu. Muzyka sączy się powoli z głośników, a efektem tego jest uczucie niepokoju i trwogi zbliżone do tego, jakie powodowała muzyka wcześniejszej kapeli. Trochę loopów, trochę plam, bardzo sztucznie brzmiący automat perkusyjny (a mówiąc sztuczny nadaję jedynie wyobrażenia o jego brzmieniu, a nie oceniam jego walory – w tym wypadku pasuje do muzyki jak ulał). Klimat muzyki P.H.O.B.O.S. jest rewelacyjny, jakbyście stawali twarzą przed otchłanią, z której dobiegają dźwięki. Nic nie widać, tylko słychać. Kurwa, słuchając „Transfixed At Golgotha” człowiek ma autentyczne ciarki na plecach. Do tego ta muzyka ma ciężar, sprawia, że odczuwiacie brak wystarczającej ilości tlenu – P.H.O.B.O.S. go wysysa…

Obie kapele z tego krążka stanęły na wysokości zadania. Trudno mi rozstrzygnąć muzyka której z nich bardziej mi się podoba, z uwagi na to, iż tak różnią się stylistycznie (a zarazem czuć pomiędzy nimi muzyczne nadawanie na tych samych falach) – obie są warte dogłębnego przesłuchania.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Blut aus Nord – De Librio Arbitrio  
2. Blut aus Nord – Hùbris  
3. Blut aus Nord – Némeïnn  
4. P.H.O.B.O.S. – Glowing Phosphoros  
5. P.H.O.B.O.S. – Transfixed at Golgotha  
6. P.H.O.B.O.S. – Ahrimanic Impulse Victory
Autor

10086 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *