Bloody Cyrograph „Primitive Rituals”

Chyba jest taka prawidłowość, że każde państwo musi mieć swoją własną odpowiedź na Hellhammer. U nas do tego miana od niedawna aspiruje krakowsko – płocki alians, Bloody Cyrograph.

Nie dawno duet wypuścił taśmę demo zatytułowaną „Primitive Rituals” i muszę stwierdzić, że tytuł oddaje zawartość muzyczną w sześciuset sześcdziesięciu sześciu procentach! Nawet mówiąc o riffach z tej taśmy, że są toporne i tak nie oddamy w pełni ich prymitywizmu. Wolne, grubo ciosane melodie jebią surowizną, stęchlizną i obleśnością, a po nich wchodzi totalnie nieładny wokal i już wszystko razem wychodzi nam totalnie paskudnie. Czyli – dla oldschoolowych pojebusów materiał jak znalazł. Ciągnie się to jak godzinki do matki boskiej częstochowskiej, jednak w ogóle mnie to nie przeszkadza – każdy wie, że cenię feeling, nie oryginalność, hehe. Czerep po prostu mi się kiwa w przód i w tył gdy leci „Cemetary Hienas”, a cała otoczka tej muzyki naprawdę mi pasuje – czego chcieć więcej? Kilkanaście minut ultrabanalnej metylowej jazdy, które w moją krew wchodzą równie przyjemnie jak procenty… Nie codziennie na pewno będę wracał do tej taśmy, ale myślę, że mimo wszystko jeszcze nie raz przeleci przez mój magnetofon…

Teraz tylko od Was zależy, czy zachęcicie się do poznania tych dźwięków, czy nie. Na pewno nie usłyszycie nic nowego, jednak – trochę brudu i syfu na pewno Wam nie zaszkodzi.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. Intro l
2. Ritual Homage of the Primal Forces of Evil  
3. The End of Divine Reality  
4. Cemetery Hyenas  
5. Outro

 

 

Autor

12144 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *