Bloodthirst „Chalice of Contempt”

Bloodthirst  Chalice of ContemptWydawca: Pagan Records / Arachnophobia Records

Cichcem, bez rozgłosu, raportów ze strojenia gitary ani wykresów kołowych, nad swoim wydawnictwem pracował poznański Bloodthirst. I co?

No i jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Choć od razu zaznaczę – wciąż moją ulubioną pozycją z dyskografii zespołu jest „Żądza Krwi”, którą wałkuję bardzo często. Mimo to „Chalice Of Contempt” jest świetnym kawałkiem thrash metalu z naleciałościami – czuć na tym krążku odrobinę black’owego osadu, jednak zbyt mało by wrzucać ich do worka z napisem „black/thrash”. Nawet jeśli wstęp do „No way Out of Hell” bardzo by się nadawał na taką szufladkę. Jak na moje ucho, Bloodthirst wypracowało już swoje brzmienie i swój styl. W obu przypadkach jest surowo i prosto, zaś Bloodthirst czerpiąc z dokonań starej szkoły thrash metalu z Europy przerabia ją na swoją własną modłę, co z kolei doskonale słychać w „Break the Bonds of Flesh and Blood” czy numerze tytułowym. Przyznam, że opisując muzykę Bloodthirst nie mam i chyba nigdy nie miałem wielkiego pola do popisu – to było zawsze granie proste w odsłuchu, kopiące po ryju, z pewną dozą melodii, dzięki czemu numery zapamiętywało się bez większego trudu – przy czym pełne albumy charakteryzują się chyba jednak tym, że nie są tak chwytliwe, jak numery które kapela zamieszczała na EPkach czy splitach. Podobnie jest i w przypadku „Chalice Of Contempt”, a plusem w porównaniu do wcześniejszej pełnowymiarowej płyty jest brzmienie, nad którym utyskiwałem wcześniej, przy trójeczce zaś nie mam zastrzeżeń. I zachodzę w głowę, kto gościnnie zaśpiewał w „One with the Dark”, bo nie brzmi mi to na wokal Rambo, ale za chuja nie mogę skojarzyć czyj głos tutaj słyszymy. Trochę szkoda też, że kapela jednak nie kroczy ścieżką polskich tekstów (poza fragmentem w ostatnim numerze na płycie), no ale mam nadzieję, że wypuszczą jeszcze EPkę z kawałkami w rodzimej mowie i tak sobie będą naprzemiennie pykać, coś jak Vader czy Behemoth, hehe… Ale ja to przeżyję, pomimo że Bloodthirst robi wszystko, by swoją muzyką zdekapitować mój czerep.

Cóż, zakup obowiązkowy dla thrash metalowców czy też maniaków polskiego podziemia w ogóle. Bo kto jak nie Wy?

Ocena: 8,5/10

1. I Was the One Who Threw the First Stone  
2. Yell of Devotion  
3. No Way Out of Hell (Emptiness of Dying)  
4. Break the Bounds of Flesh and Blood  
5. Chalice of Contempt  
6. Militant Nihilism  
7. One With the Dark  
8. Imaginary Reasons

 

Autor

11994 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *