Blood and Sun “White Storms Falls”

bloodnsunWydawca: Pesanta Urfolk

To postawiłem sobie wysoko zadanie. Żeby nie było nudy, stwierdziłem że zrecenzuję Blood and Sun, czyli coś czego zasadniczo się nie zajmuję na co dzień. Ale jak to powiedział Ef, pragnę poszerzyć horyzonty.

White Storms Falls” zawiera bowiem trzynaście numerów utrzymanych w klimacie pogańskiego neofolku. Jakoś tak stwierdziłem, że spróbuję tego krążka i w sumie to mi się spodobał. Spokojna, akustyczna muzyka  oparta na europejskiej tradycji. Trochę smyczków, akustycznej gitary, dobry wokal i niezłe melodie – ot, taki przepis na dobry album. Słyszałem, że ktoś na siłę doszukiwał się tu jakichś podobieństw do Death in June, ale dla mnie to przesada – Blood and Sun to całkiem inna wibracja. Płyta, która sobie płynie, do której chciałoby się zaparzyć sobie dobrej herbatki z odrobiną alkoholowej wkładki i po prostu sobie słuchać. „White Storms Falls” jest po prostu ładna. Dziwne nie, że takim nieokrzesańcom jak my tu w Chaos Vault podoba się coś takiego jak Blood and Sun. Może dorastamy, hehe… Niezależnie jednak od Waszej diagnozy względem nas „White Storms Falls” jest naprawdę fajnym albumem, odskocznią od smoły i gwoździ. Miłe uchu akustyczne granie, dobrze wyprodukowane – dla mnie świetne po prostu. Ale oczywiście nie traktuję tego na zasadzie ciekawostki – Blood and Sun ma talent moim zdaniem do komponowania utworów, które kupują fana z trochę innej półki gatunkowej. A to się im chwali.

To teraz czekam na zjeby i uwagi od folko-maniaków, heh. Ale może mimo wszystko wezmą sobie moje słowa do serca i rozglądną się za „White Storms Falls”. Polecam.

Ocena: 8/10

01) Hewn
02) Merciless Master
03) Fell (Backing Vocals – Kamela Lise)
04) Veiled Lady
05) Feast
06) Lord of the Spring
07) Culling
08) White Storms Fall
09) Cedar Smoke
10) Adieu
11) Keen
12) Tides
13) Slaughter the Instant

Autor

12257 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *