Black Sun Aeon „Routa”

Wydawca: Cyclone Empire Records

Człowiek to jednak codziennie przekonuje się o swojej sile. Bo przyjąć na klatę osiemdziesięciominutowy materiał, to mimo wszystko nie lada wyczyn. Zwłaszcza, jeśli nie siedzi się na co dzień w takiej muzyce.

Black Sun Aeon proszę państwa był tym zespołem, na którym sprawdzałem swoją siłę. A dlaczegóż to mam się za takiego cierpiętnika? Bo trafiłem na podwójny album grupy z Finlandii, która twórczość swą określa mianem dark metalu. O samej muzyce za chwilę. Najpierw moment o biznesie pogaworzymy – po jakiego chuja wydawać taki materiał jak „Routa” na dwóch dyskach, skoro cała zawartość mieści się na jednej płycie? Promo mam bowiem na jednym krążku, ale jeśli pokusicie się zakupić to wydawnictwo dostaniecie to samo na dwóch płytach – kwestia tylko w jakiej cenie? No chyba, że tak bardzo lubicie dark metal, że koszt nieważny. Ja natomiast nie pałam głębszym uczuciem do muzyki, jaka wypływa spod palców Black Sun Aeon. Katatonię lubię bardzo, ale to chyba w moim przypadku wyjątek potwierdzający regułę. Zresztą muzyka Finów dosyć się różni od Szwedów. To tak, jakby zmieszał ich z melodyjnym i chwytliwym death metalem, sporą ilością klawiszy, gotykiem nawet. Co z tego wychodzi? Dla mnie nic specjalnego, ale dla setek nastolatków pewnie całkiem fajowa płyta. Chwilami jest szybciej, więc można się pogibać, chwilami wolniej, można więc się zadumać, ale jak dla mnie jest tak długo, że można się zajebać. No, ale co się dziwicie – przecież w dziale Recenzje stoi jak byk „subiektywnie i złośliwie”. Subiektywnie więc stwierdzam, że umiejętności na „Routa” słychać, inwencji pewnie też im nie brakuje, w końcu skądś się te dwie płyty wzięły, chwilami może się nawet podobać – ale nie przez 78 minut i 56 sekund. Poza tym wiosna w pełni, ba – lato nawet, przyodziewek zwierzchni u niewiast się zmniejsza, a Ci mi tu smęcą z zimą, lodem i wieczną zmarzliną serc.

Niewykluczone, że ktoś inny oceniłby „Routa” wyżej, jednak biorąc pod uwagę wszystkie powyższe czynniki u mnie dostanie jedynie tyle, ile widać poniżej. Subiektywnie i złośliwie.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

Disc 1
1. Core of Winter
2. Frozen
3. Sorrowsong
4. Routa
5. Wreath of Ice
6. Dead Sun Aeon
7. Cold
Disc 2
1. Funeral of World
2. River
3. Frozen Kingdom
4. Wanderer
5. The Beast
6. Silence
7. Apocalyptic Reveries
Autor

11506 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *