Black Rock „Arcane Remorseless”

Wydawca: Defense Records / Mythrone Productions

Są trybuty, hołdy i kopie na scenie metalowej. I tak się zastanawiam, gdzie leży granica między hołdowaniem a kopiowaniem. Niestety, trudno mi ją ustalić w przypadku Finów z Black Rock.

Oni to bowiem powzięli sobie za punkt honoru być jak Hellhammer. I z raz obranej drogi nie zawracają w tył. Skoro już tak o tym honorze to żeby być szczerym – nie wychodzi im to źle. „Arcane Remorseless” to pół godziny totalnego hellhammerworship. Nie są w tym oryginalni, wystarczy że wspomnę największych i najbardziej znanych spadkobierców spuścizny Tomka Wojownika, Warhammer. Zresztą, nawet sam Tomek coveruje sam siebie grając koncerty jako Triumph of Death, więc o czym tu mówić. Osobiście nie przeszkadza mi to ani trochę. Ja mogę słuchać takiej prymitywnej łupanki od rana do wieczora. Black Rock doskonale ich kopiuje – powolny, toporny metal. Nie wiem nawet czy jest sens opisywania tej muzyki, bo jeśli ktoś nie wie jak brzmi muzyka twórców „Apocalyptic Raids” to znaczy że trafił tu przez przypadek i zapraszam wypierdalać.

Wam muszę jedynie tyle przekazać, że jeśli przypadła Wam do gustu każda z kopii Hellhammer, to i Black Rock wpasuje się w Wasze zapatrywania muzyczne.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. War That Ends All
2. Ancient Hatred
3. Silenced Screams
4. Arcane Remorseless
5. Colossal Tyrant
6. Macabre Collapse
7. Apocalyptic Carnage (The End of Mankind)
8. Eternal Shadows
Autor

11080 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *