Black Oath „The Third Aeon”

Wydawca: I Hate Records

Włosi mają z jednej strony pajaca za premiera, z drugiej zaś wiele ciekawych kapel, które rekompensują im wstyd na cały świat. Jedną z nich jest Black Oath – doom metal z krwi i kości.

Makaroniarze Ci wydali niedawno swój debiutancki krążek, zatytułowany „The Third Aeon”. Jako rzekłem na początku, krążek ten po brzegi wypełniony jest doom metalem i to takim, jaki lubię chyba najbardziej – spod znaku Candlemass oraz Heaven And Hell. Oznacza to mniej więcej tyle, że na płycie znajdziemy od groma ciężkich, posępnych riffów, które skutecznie odbiorą Wam radość z będącego w pełni lata. Ja osobiście słuchając takiego „Evil Sorcerer” tracę ochotę na przebywanie na słoneczku, raczej wolałbym zaszyć się w jakiejś ponurej głuszy z słuchawkami na uszach i wsłuchiwać się w przepełnione rozpaczą i żałobą opowieści wyśpiewywane przez operującego świetnym głosem A.th (nie, nie ześlizgnął mi się palec z klawiatury, gość ma taki pseudonim). „The Third Aeon” zbudowana jest z wisielczych, niepokojących utworów, których klimat dodatkowo doprawiany jest chwilami przez złowieszcze organy. Czuć na tym krążku przytłaczający ciężar, ale i pewną epickość rodem z „The Devil You Know”. Wolno snujące się dźwięki mają w sobie duży ładunek emocji – i nie mówię tu bynajmniej o radości i szczęściu. Ale tego chyba można się było spodziewać. Chociaż czasem kapela przyspiesza, ocierając się o heavy/doom, jak w kończącym krążek kawałki „The Black Oath”. I również wówczas świetnie się słucha tej muzyki.

Dla mnie Black Oath wypada jako dobry spadkobierca twórczości Black Sabbath, Candlemass czy Heaven And Hell. I wszystkim tym, którym te dźwięki wyznaczają rytm bicia serca mogę polecić „The Third Aeon”.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Death as Liberation
2. Growth of a Star Within
3. The 3rd Aeon
4. Evil Sorcerer
5. Horcell the Temple
6. The Black Oath
Autor

10678 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *