Bezkresy „W mróz”

                                                                 Kontakt: Bezkresy

Bezkresy. Mówi wam coś ta kapela? Pewnie niektórym tak, ale ze względu na to, że nie wzięła ich pod swoje skrzydła żadna znacząca wytwórnia, większość pewnie pierwszy raz przeczyta tę nazwę.

Bezkresy to kolejny anonimowy projekt, o którym wiadomo tyle, że stacjonuje w Poznaniu. Nazwa wiadomo: klasyczna, polska… Albo ci to zwisa, albo pogardzasz. Goście postanowili zadebiutować „mniejszym” wydawnictwem zatytułowanym „W Mróz”. Jak nie trudno się domyślić jest to black metal. Ciekawostką jest jednak to, że w czasie, gdy na głośnikach prawie wszystkich zalegają polskie pato metale czy inni Gruzini, oni postanowili nie kombinować. Pójść w czystą klasykę, czerpiąc z niej pełnymi wiadrami, dodając jednak sporo od siebie. Materiał zaczyna się intrem w postaci zmiksowanych ze sobą fragmentów reklam, programów telewizyjnych, oraz różnych motywów zaczerpniętych z Internetu, które, w moim mniemaniu, mają nakreślić obraz współczesnego, polskiego społeczeństwa. A potem jest już black metal. Black metal z polskimi tekstami i całkiem sporą dawką świeżości. Nadal jest to klasyka, aczkolwiek takie elementy jak czyste wokale, czy naprawdę dobrze wykorzystane klawisze sprawiają, że słucha mi się tego materiału naprawdę dobrze. Jedyne, co mnie trochę mierzi to wokal. Daleko mu jest od klasycznej stylistyki BM, co moim zdaniem nie do końca tu pasuje. Gdy zobaczyłem nazwę Bezkresy, nie spodziewałem się zbyt wiele.

Zostałem jednak pozytywnie zaskoczony tym EP. Jeśli na pytanie: „Czy jesteś Gruzinem?” odpowiadasz: „Za chuj”, to możliwe, że „W Mróz” będzie bliżej Twoich gustów muzycznych.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Nasza msza
2. Z czarnej ziemi
3. Szaruga
4. Krew na śniegu
5. Za zakurzoną szybą
Autor

762 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *