Wydawca: War Arts Productions

Oto nadeszła demówka portugalskich oprawców z Barbaric Horde, zatytułowana „Tainted Impurity”, więc pewnie domyślacie się, że lekko nie ma.

Barbaric Horde nakurwia nam war metalem, czy jeśli wolicie – najokrutniejszą z form black metalu, osadzoną w kanonach wytyczonych przez Blasphemy oczywiście i im podobnych, z uwzględnieniem Bestial Warlust (skądś nawę Portugalczycy wszak zaczerpnęli). No cóż mogę powiedzieć, od dłuższego czasu nie spotkałem się z krążkiem z tego gatunku który faktycznie rozjebał by mnie na kawałki, poza Death Worship i ich wspaniałym „Extermination Mass”. I niestety „Tainted Impurity” tego nie zmieni, choć skłamałbym mówiąc, że to demo jest kiepskie – nie jest. Jak na war metal przystało jest cholernie intensywne, agresywne i przepełnione nienawiścią. Homogeniczność i jednolitość (masło kurwa maślane, ale co tam) często są zaletą, ale u Barbaric Horde jakby trochę to wadziło. Wspomniany już Death Worship potrafi stworzyć taki numer, że się go po prostu zapamiętuje, a u Barbaric Horde nie ma o tym mowy. Ja wiem, że to niekoniecznie musi być muzyka, którą trzeba pamiętać, jednak miło byłoby gdyby cokolwiek w głowie po odsłuchu zostało, a nie tylko że „był wpierdol”. Koniec końców nie jest jednak ten materiał taki zły, ale odnoszę wrażenie, że mógłby być lepszy.

Jeśli jednak wszystkie sesje odsłuchowe przebiegają u Was w masce pegazce i w szelkach z bulletbeltów to Barbaric Horde sprokurowało bękarta w sam raz dla Was.

Ocena: 6,5/10