Chaos Vault

Avatar “Schlacht”

Avatar Swe Schlacht 150x150 Avatar SchlachtWydawca: Gain Music Entertainment

Awatar oznacza ni mniej ni więcej tylko zstąpienie bóstwa na świat w postaci śmiertelnej. Proste, nie? A właśnie, że nie, bo taką nazwę obrało sobie pięciu kolesi ze Szwecji. A po przesłuchaniu płyty zatytułowanej „Schlacht” utwierdziłem się w przekonaniu, że żadne tam z nich bóstwa.

Kwintet na krążku, który mam średnią przyjemność recenzować, gra muzykę charakterystyczną dla kapel z miasta na „g”. Nie, nie z Gorlic. Z Goteborgiem. Skąd notabene pochodzą. Już się wam mordy wykrzywiły, co? Bo mnie owszem. No powiedzcie sami, czy ja mam 15 lat? No już nie mam, ostatnio golę się coraz częściej, nie pytają mnie już o dowód w monopolowym i tak dalej. Czemuż więc miałbym się zachwycać muzyką, jaką para się Avatar? Ani mi za to nie płacą, ani nie dostają maili z podziękowaniami, ani nic. Ja In Flames poznałem już kilka lat temu i po bardzo szybkim okresie stwierdziłem, że to nie dla mnie. A tu jak na złość tych pięciu kolesi, z podkreślonymi kredką do oczu ślepiami, pitoli nam tu na gitarkach, a jeden wyje głosem, jakby miał nie leczoną anginę: „…Will You stand by my side and cry with me?”. Nie, nie stanę po jego stronie, ale owszem – bierze mnie na płacz, bo słucham tej płyty już bodaj czwarty raz i nie znajduję tu niczego dla siebie. Niby chłopaki chcą to z wściekłością jakąś zagrać, z jakimś buntem, nie wiem, co tam jeszcze, ale wychodzi im to średnio. I mimo, że nie jest to jakoś wybitnie wysłodzone, nie ma tu klawiszy, to i tak w ogóle nie siedzi mi ta płyta. Jeszcze w książeczce nie omieszkano zaznaczyć, że solo w „Letters From Neverland” zagrał Bjorn Gellotte z In Flames. Normalnie pozor, pozor! Bede triskat!… Wstyd, że coś takiego śmie się nazywać death metalem, nawet z przymiotnikiem „melodyjny”…

Przepraszam, że tak pojechałem po Avatar, może nie zasłużyli na to. Ale takie jest życie – trafili na nieodpowiedniego recenzenta. Choć szczerze mówiąc, to równie dobrze mogli trafić na pana o ksywce Ef, Il Principe czy Choronzon. Efekt byłby pewnie ten sam…

Ocena: 3/10

Tracklist:

1. Schlacht
2. Wildflower
3. All Which is Black
4. 4 AM Breakdown
5. As It Is
6. All Hail the Queen
7. When Your Darkest Hour Comes
8. I Still Hate You
9. One/One/One/Three
10. Die With Me
11. The End of Our Ride
12. Letters From Neverend

You might also like

Powrót Antropofagus
Brutal death metalowcy z włoskiego Antropofagus podpisali papiery z Comatose Music. Zespół powstał...
Głosy z Otchłani
Zespół: Vader + goście Rozkład jazdy: 20.08.2010 (POL) Gdynia / Ucho 21.08.2010 (POL) Koszalin...
Decimation w Comatose Music
Turecki technical death metalowy zespół Decimation podpisał kontrakt z amerykańską Comatose Music....
Aelo Tour 2010 Part II
Zespoły: Rotting Christ, Lost Soul, Abused Majesty, Deivos, Strandhogg Rozkład jazdy: 22.09.2010...

Daj odpowiedz