Auroch „Stolen Angelic Tongues”

Auroch Stolen Angelic Tongues

Wydawca: 20 Buck Spin Records

Przyznam, że straciłem zainteresowanie formacją Auroch po krążku, jaki wydali dla naszej rodzimej Hellthrasher Productions. Potem pojawił się split z Mitochondrion, który napawał nadzieją, ale w zalewie muzyki wszelkiej maści znów zapomniałem o Kanadyjczykach.

Aż do niedawna, kiedy to do zrecenzowania przyszedł ich najnowszy „Stolen Angelic Tongues”. To tylko pięcioutworowa EPka, ale przyznam że dla mnie wystarczy. Po wielokrotnej sesji odsłuchowej stwierdzam, że albo to ja się myliłem względem tego zespołu albo po prostu ich muzyka uległa daleko idącej poprawie. Najnowsza EPka przynosi nam grom ciekawych rozwiązań – większość z nich zamyka się w klamrach black/death metalu, jednak wsłuchując się wychwycimy sporo innych wpływów. Auroch na tej EPce popłynął w klimaty bliskowschodnie (stąd chwilami kojarzy mi się to z Nile) czy hinduskie (wiadomo, na myśl przychodzi Cult of Fire) – choć notka promo mówi o mitologii Karaibów i Południowej Ameryki jako źródłach konceptu tego materiału. Nie wiem, może. W kwestii tych niemetalowych wpływów to głównie chodzi mi o przeszkadzajki, jakieś nawiązania, które pojawiają się tu i ówdzie. Większa część „Stolen Angelic Tongues” to jednakże mroczny black/death metalowy wygar. Po raz pierwszy w przypadku Auroch w ucho wpada mi wokal – do zespołu powrócił Cullein i jego sposób wyrykiwania naprawdę rozpierdala – głęboki i potężny growl to coś co osobiście uwielbiam w muzyce, szczególnie jeśli w jakiś sposób jednak jest czytelny. Jestem pod olbrzymim wrażeniem tej propozycji Kanadyjczyków i kto wie, może dam im jeszcze jedną szansę i spróbuję się zakolegować z ich wcześniejszymi materiałami?

Póki co jednak zasłuchuję się w tej EPce. Tylko pięć numerów, ale zdecydowanie warto zadbać o to, żeby nie brakło jej w Waszej kolekcji.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Shattering the Axis Mundi
2. Hideous New Gods
3. Carving the Axis Mundi
4. Coffin Nails
5. Erecting the Axis Mundi
Autor

11986 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *