Auroch „From Forgotten Worlds”

Wydawca: Hellthrasher Productions

Ostrzyłem sobie zęby na krążek Auroch, jak zresztą na większość wydawnictw z Hellthrasher Productions. Pierwsze odsłuchanie było okej, ale po kilku emocje opadły, jak po wielkiej bitwie kurz, cytując pana Grzegorza.

A jeszcze zanim przejdę do konkretów – wcześniej kapela grała pod nazwą… Tusk. Dobrze, że ja zmienili, bo w Polsce mogliby mieć problem ze zbytem, choć z drugiej strony, codziennie promocja w time-prime… Ok, żarty na bok, bo obracam już enty raz „From Forgotten Worlds” i przyznam się szczerze – nie przekonuje mnie ten album do końca. Auroch porusza się dość swobodnie pomiędzy black/death metalem i elementami brutalnego deciora, głównie z uwagi na wokal wydobywający się spod samego jelita grubego. Auroch sporo kombiuje, tempo zmienia się tu szybciej niż zwrot akcji w przeciętnej telenoweli, a i zagmatwań akcji również co niemiara. Raz uderzą z miażdżącą sekcją, ale za moment wszystko kładzie na łopatki zbyt melodyjna solówka, która pojawia się tu nie wiadomo skąd. Drzemie u nich jakiś potencjał, ale cholera – widać, że goście mają dużo pomysłów, którymi za wszelką cenę chcą się podzielić ze słuchaczem, a to niestety się nie sprawdza i dlatego moje odczucia względem „From Forgotten Worlds” są mieszane. Jeśli byłby to film, to nie umiałbym opowiedzieć Wam fabuły, bo jest to tak wielowątkowe, że aż ciężkostrawne. A przez to niestety, w zależności od nastroju – denerwujące lub nużące.

Nic to, mam nadzieję, że w przyszłości muzyka Auroch wyklaruje się trochę bardziej, bo jak na razie nie powalają co prostszych recenzentów, jak mnie na przykład, hehe. Póki co jest średnio.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. From Forgotten Worlds
2. Fleshless Ascension (Paths of Dawn)
3. Slaves to a Flame Undying
4. Dregs of Sanity
5. Pathogenic Talisman (For Total Temporal Collapse)
6. Terra Akeldama
7. Bloodborne Conspiracy
8. Tundra Moon
Autor

11329 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *