Atavisma „Where Wolves Once Dwelled”

Atavisma Where Wolves Once DwelledWydawca: Nihilistic Holocaust Records

Jak wiadomo death metal ostatnio wciąż na topie, co mi kurwa pasuje bardzo – zaznaczę już na wstępie. A przynajmniej death metal w takim stylu, jaki prezentują nam Francuzi z Atavisma.

Co ciekawe, Francja jakoś nigdy nie brylowała na death metalowej mapie świata. Może Paryżanom uda się to zmienić – pierwszy krok już zrobili wydając „Where Wolves Once Dwelled”. Co uderza mnie od razu w uszy to brzmienie tego materiału. Cholernie ciężkie, chropowate i szorstkie. Lubię, zdecydowanie lubię, bo uważam, że to właśnie jest death metal dla ludzi z jajami, a nie jakieś śmigli digli na gitarkach, byle załapać się do magazynu co go wydają w kolorze na świecącym papierze. Atavisma przetacza się z gracją walca drogowego, sprawiając iż wasze ciało nagle staje się szalenie kompatybilne z powierzchnią. Death metal autorstwa Atavisma ma w sobie sporo pierwiastków, które niechybnie przeniknęły z wydawnictw Incantation, Funerbrarum, Bolt Thrower czy nawet Winter – podejrzewam więc, że kilku zwolenników metalu śmierci zgłosi się do Nihilistic Holocaust po swoją taśmę. Ja ich do tego zachęcam, bo Atavisma sieje zagładę bardzo skutecznie. Ciężarem, motoryką, brzmieniem – ja to kupuję w całości.

Jak na pierwszy kontakt to te dwadzieścia minut muzyki z kolei są dla mnie idealne. Demo naprawdę warte sprawdzenia

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. The Savage One
2. Forsaken
3. Where Wolves Once Dwelled
4. Nature’s Warfare

 

Autor

11177 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *