Ars Macabra  IIIWydawca: Odium Records

Ars Macabra – twór z Włoch, wcześniej mi nie znany, teraz słuchany dość często. Ograniczmy wstęp do tej jedynie informacji.

Black metalowe podziemie we Włoszech zawsze stanowiło pożywkę dla moich gustów muzycznych, choć ostatnio jakby mniej kapel do mnie dociera stamtąd. Skupiając się jednak na Ars Macabra i ich albumie, zatytułowanym mało odkrywczo „III” stwierdzam, że Włosi trzymają poziom. Kombinują z prędkością, z nastrojem – a nastrój jest przez większą cześć wisielczy i złowrogi. Część patentów może się skojarzyć z nowszym wcieleniem Marduk – a przynajmniej mnie się tak właśnie kojarzą. Ale to dobrze w zasadzie, bo nie jest to złe. Przeciwnie – jest to dobre. Nie nudzi się i spokojnie wystarcza na kilka odsłuchów – za każdym coś człowiek wyłapie. Na przykład mu bas inaczej zabrzęczy. Doskonale! Kiedy indziej trochę Mayhem można wyczuć, sporo też spokojniejszych fragmentów, po których jednak przychodzi śmierć i pożoga – jak w „Thanatos Project”), gdzie po wolniejszym brzdękaniu na gitarze dostajemy kanonadą z odwróconych krzyży. Po tak smakowitej płycie numer trzy wypada poszukać wcześniejszych materiałów Ars Macabra, bo przyznam, że ciekawość mnie zżera, czy są równie dobre.

Myślę, że nie powinniście mieć problemów z zakupem „III”, w końcu polska wytwórnia firmuje tę płytę. Problemy mogą mieć co najwyżej wasi sąsiedzi, bo podejrzewam, że pokatujecie ich tym krążkiem przez długi okres.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Cursed Paradigm
2. Fire of Seraphim
3. Cerum Luciferi
4. Illuminati
5. Ubique Daemon Ubique Deus
6. Panpsychic Khaos
7. Deneb (Alpha Cygni)
8. Thanatos Projection
9. Manifestation of the Curse
10. With Fires of Titan