Archgoat „Heavenly Vulva (Christ’s Last Rites)”

Wydawca: Debemur Morti Productions

Archgoat w pewnych kręgach uważany jest za zespół kultowy i zaprawdę powiadam wam jest to najprawdziwsza prawda. Mało jest ekip, którym granie tak obleśnego i syfiastego Death/Black Metalu przychodzi z taka łatwością.

Potrzeba kolejnych dowodów? Bierzcie i jedzcie najnowsze EP „Heavenly Vulva (Christ’s Last Rites)” a będzie wam dane poznać nieco bliżej samego rogatego. Dla mnie Archgoat to kapela, która perfekcyjnie miesza metal śmierci z czarnym metalem biorąc z każdego to, co najlepsze i tworząc jedyny w swoim rodzaju twór. Kipiąca energia Death Metalu oraz rytualność Black Metalu na tej płycie tworzą iście zabójczy mix. Doskonale wpasowane klawisze np. w końcówce „Blessed Vulva” dodatkowo nadają przestrzeni. Zgniłe wokale to również zajebiście mocny akcent muzyki zawartej na „Heavenly Vulva (Christ’s Last Rites)”. Tak obrzydliwie dobra jest ta płyta, że po każdym przesłuchaniu mam ochotę wziąć jakiś ostro zakończony przedmiot i zaprowadzić porządek na ziemi, czuje siłę i moc. Czuje się niepokonany, hehe. Nie ma ta płyta słabego momentu, nie ma chwili wytchnienia, nie ma odpoczynku czy litości.

Napierdalanie w Death/Black Metalowym stylu, które nie zna słowa sprzeciwu a wszystkich, którzy mówią tej muzyce „Nie, Dziękuje” otrzymują kopniak w ryj, nóż w bebechy i strumień ciepłego moczu w martwe trzewia.

 

 

Ocena: 10/10

 

Tracklist:

 

  1. Intro
  2. Blessed Vulva
  3. Penetrator of the Second Temple

  4. Goddess of the Abyss of Graves

  5. Day of Clouds

  6. Passage to Millennial Darkness

Autor

814 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *