Apostasy „Sunset of the End”

                                                                                 Wydawca: Fallen Temple

Fallen Temple już pojawiło się na łamach Kejosa jako źródło materiałów do wyzłośliwiania się w recenzjach. Chociaż w moim przypadku niniejszy krążek jest chyba dopiero drugim bezpośrednim kontaktem z tym wydawcą. No to jedziemy z nim.

Zadziwiająco podobnie wygląda działalność zespołów o nazwie Apostasy. Większość z nich umierała po wydaniu jednego czasem dwóch lub trzech materiałów. I to nierzadko jedynie demówek. Zespoły te powstawały zwykle na samym początku lat 90, albo na przełomie wieków. Do tego momentu funkcjonują bodaj trzy. Jednym z nich jest dzisiejszy bohater. Apostasy z Chile co to łupie sobie thrash metal od 1988 roku. Ze sporą przerwą w latach 1993-2013. W roku 91 – kontynuując kronikarską część – wyszedł pełnowymiarowy materiał „Sunset of the End”. Wznowiony właśnie przez Fallen Temple. Bonusowo wydawca umieścił też demówkę „Fraud in the Name of God”. Pierwotnie wypuszczoną w 89 roku na kasecie. Na moje oko dostępną w tamtym czasie w niewielkiej ilości. A znajdziecie na niej wcześniejsze wersje utworów z pełnowymiarowego debiutu. Całość zamyka się w godzinie i szesnastu minutach (i jeszcze na to wszystko 38 sekund). Skąd u mnie dzisiaj taka skrupulatność w przekazywaniu wiedzy „encyklopedycznej”? Ano stąd, że adresatem niniejszego wznowienia będą przede wszystkim „Die hard” oldschoolowego thrash metalu. Tacy, którzy szczycą się znajomością nazwisk, dat urodzenia, rozmiarów buta, ilością wydanych płyt, wszystkich nośników na których się one znalazły i liczbą wdechów gitarzysty przy solówce z 3 minuty 5 utworu. To oni będą żywo zainteresowani sprawdzeniem na jakich kościach Apostasy robiło swoją muzyczną zupę. A do tego przebrnąć przez całość nie krzywiąc się na słabsze momenty („Oneiric Storm”), a żywo machając laczkiem przy tych, które mocniej wchodzą w głowę („The Great Autopsy”). Materiałem tym zainteresują się też pewnie archeolodzy – amatorzy. Jedni i drudzy mogą być pewni dwóch rzeczy. Satysfakcji i pancernie zapakowanej paki.

Oceny – jak to zwykle w przypadku wznowień – nie będzie. Ale też niespecjalnie miała by ona znaczenie. Wszystko jest tutaj jasne i wiecie co macie z tym materiałem zrobić.

Tracklist:

01.Apocalyptic Serenade
02.Fraud in the Name of God
03.Oneiric Storm
04.Banished from Sanity
05.The Sullen
06.Deceased in Funeral
07.Malignant Beauty
08.The Great Apostasy
09.At the End of the New Testament
10.Addicted Tribulation
11.Intro (Acoustic)
12.The Night
Demówka „Fraud in the Name of God”
13. The Night
14. Intro
15. Deceased in Funeral
16. Fraud in the Name of God

Autor

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *