Aphonic Threnody „When Death Comes”

Aphonic Threnody  When Death ComesWydawca: Doomentia Records

Sprawa wygląda tak, że jak ja coś czasem podrzucę, to mnie potem koledzy i koleżanki po pleckach klepią i mówią „No, Kubuś, ale ten materiał to dobry co wrzuciłeś na fejsunia”. Buzia mi się wtedy od uszka do uszka.

Ostatnio miałem tak przy okazji właśnie Aphonic Threnody, kiedy to nawet Ef maruda mnie pochwalił był. Może się niektórzy zdziwią, ale ja doskonale o tym wiedziałem, że mu się ten materiał spodoba – wszak on jara się takim graniem od czasów gdy był jeszcze młody i piękny, a prezydentem był elektryczny Leszek. „When Death Comes” składa się bowiem z pięciu kompozycji utrzymanych w funeral doom metalowych klimatach – wypisz wymaluj Moja Umierająca Narzeczona. Cholernie wolne, przesiąknięte smutkiem i tęsknotą za czymś, czego już nie będzie, gdyż ostatnia iskierka życia już dawno się wypaliła. Tak jest, Aphonic Therondy doskonale znalazłoby się na scenie wczesnych lat dziewięćdziesiątych, kiedy to maniacy łaknęłi wprost takiej muzy (oczywiście do czasu), jaką tworzy ten międzynarodowy kwintet. A rzekłem „międzynarodowy” bo członkowie pochodzą z Włoch, Belgii, Węgier i Wielkiej Brytanii. Słucham sobie ich debiutu i myślę – jakie to jest cholerne szczęście, że ich drogi w którymś momencie się przecięły, a my możemy posłuchać takiego albumu jak „When Death Comes”. Ciężkie i wolne riffy wespół z grobowym i głębokim growlem stanowią kościec kompozycji. Gdzieś w tle czasem są wspomagane przez klawisze, no i oczywiście dudniącą w oddali perkusję. Mówiąc wprost – funeral doom metalowa smoła na serducho i krążek, któremu nawet Ef nie poskąpiłby na nocie wyższej niż 6,5/10, hehe…

A konkretnie – z pełną odpowiedzialnością daję poniższą notę i myślę, że większość z Was się z nią zgodzi.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. The Ghost’s Song  
2. Death Obsession  
3. Dementia  
4. The Children’s Sleep  
5. Our Way to the Ground

 

Autor

10190 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *