Antropofagus „Architecture of Lust”

Wydawca: Comatose Music

Jestem trochę na skraju wyczerpania nerwowego, bo ostatnie promówki, które trafiają w moje ręce zdają się wbijać kolejne gwoździe do mojej (przysłowiowej) trumny. A to jakieś progresywne „coś tam” a to jakieś awangardowe „co innego”. Ile można?

Dlatego potrzebowałem w końcu czegoś piorącego po pysku. Jak znalazł napatoczył się mi włoski Antropofagus. Chłopaki mniej więcej ograniają, o co w tym wszystkim chodzi. Serwowany przez nich metal śmierci w deseń Hate Eternal czy Origin – technicznie dość zawansowany i praktycznie dość brutalny daje nieco satysfakcji ze słuchania. I w zasadzie można by na tym skończyć, wystawić ocenę i posłuchać czegoś innego. I właśnie tu pojawia się problem… Dźwięki znajdujące się na „Architecture of Lust” niczym się nie wyróżniają. Zagrane jest to poprawnie i mocno, ale w zasadzie nic z tego nie wynika. Słucham już kolejny raz i wiem doskonale, że płyta się skończy a ja nie zapamiętam z tych dźwięków ani piętnastu sekund. Poza tym dla mnie jest to trochę za bardzo dopieszczone. Brakuje tam trochę brudu, trochę syfu i trochę, przyjemnego dla każdego fana metalu śmierci, smrodu. Jak bym nie był tak łaknący mocnego brzmienia to pewnie bym tą płytę ocenił nieco niżej.

Jednak uważam, że należy im dać szanse, bo coś tam siedzi w tych dźwiękach. Może zakopane nieco za głęboko, ale myślę, że w końcu wylezie w całej swej obrzydliwej i odrażającej okazałości.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:

1. Architecture of Lust
2. Sanguinis Bestiae Solium
3. Demise of the Carnal Principle
4. The Lament Configuration
5. Exposition of Deformities
6. Eternity to Devour
7. Sadistic Illusive Puritanism
8. Blessing upon My Redemption
9. Det helgerån av häxor
Autor

762 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *