Antichrist „Pax Moriendi”

Wydawca: Iron Bonehead Productions

Spodziewaliście się kiedyś, że jakakolwiek kapela z Peru nagra płytę, którą będziecie chcieli postawić na półce? Ten kraj raczej nie jest znany z satanistycznego doom/ death metalu, a tu proszę.

Wydaje sobie taki Antichrist płytę zatytułowaną „Pax Moriendi”. Pieczę nad tym wydawnictwem sprawuje Iron Bonehead Productions, a sami dobrze wiecie, że logo trupiej czaszki i trzech noży nie zdobi płyt z byle jaką muzyką. I tak też jest w przypadku Antichrist. Na swoim debiutanckim krążku goście serwują nam prawie 45 minut gęstego, grobowego doom metalu okraszonego death metalową motoryką. Ta mieszanka wbija w ziemię. Doomowe elementy wałkują czaszkę. Gdy ta z pozoru powolna lokomotywa przyspiesza, też dzieją się rzeczy niesamowite. Np. w takim „In the Dark and Mournful Corner”. Jak oni tam starują ze śmierć metalowym pierdolnięciem, gdzieś w środku numeru… Włosy dęba stają na potylicy. Skojarzeń mam sporo z Saturnus. Szczególnie te plamy klawiszowe oraz głębokie growle dają mi do myślenia i nie mogę się powstrzymać od porównań z Duńczykami. Dla mnie „Pax Moriendi” to kawał znakomitego grania. Zaskoczony jestem klimatem, brzmieniem, feelingiem…

Nigdy bym się nie spodziewał, że tak znakomita płyta zostanie stworzona w tak odległym i zdecydowanie niesłynącym z metalu kraju jak Peru. No, bo powiedzcie sami? Zna ktoś inną kapelę z Peru? Bez metal archives proszę…

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Forgotten in Nameless Suffering  
2. Obscurantism  
3. In the Dark and Mournful Corner  
4. Screams and Lamentations Drowned  
5. You Will Never See Sun Light

Autor

685 tekstów dla Chaos Vault

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *