Anatomia / Burial Invocation „Decomposing Serenades”

Wydawca: Dark Descent Records

Zeszło mi z tą recenzją, a to dlatego, iż nie mam w samochodzie odtwarzacza winyli. A że w domu bywam rzadko, to i się przeciągło. Ale ja już nie przedłużam, tylko przechodzę do konkretów.

Rozbrzmiewa mi obecnie split dwóch kapel, Anatomia oraz Burial Invocation. Całość nosi tytuł „Decomposing Serenades”, ale na pewno nie są to przeboje, które Wasza ukochana chciałaby usłyszeć od Was w piękną, letnią noc, stojąc na balkonie i wpatrując się w gwiazdy. Chyba, że lubuje się ona w undergroundowym death metalu. Burial Invocation bowiem to kapela z Turcji parająca się staroszkolnym death metalem, co doskonale słychać na „Drawn Into The Abyss”. Ciężki, mroczny wałek, w którym słychać również sporo wpływów doom metalu. Skojarzenia z Asphyx? Po części może tak, jednak sound kapeli zbliżony tutaj jest raczej do Autopsy, niźli do wspomnianych Holendrów. I jak dla mnie to pod względem inspiracji słychać tu przewagę Autopsy właśnie. Gdy kapela przyspiesza, prosty rytm ma właśnie takie brzydkie punkowe zabarwienie. Ale to takie skojarzenie jedynie, bo równie dobrze usłyszeć tu można echa Incantation czy Dead Congregation. Co powoduje, że przyjemnie się tego słucha. Po pięciu minutach zmieniamy jednak stronę i dostajemy utwór Japończyków, który jest już konglomeratem death i doom metalu w pełnym znaczeniu tego słowa. Rozpoczyna się kurewsko wolnymi, zdołowanymi gitarami, powoli wbijającymi się w mózgownicę, za każdym uderzeniem w gryf coraz głębiej i głębiej. Potem wchodzi nam przyspieszenie na modłę Autopsy lub Abscess, potem znów zwalniamy i tak już w tempie konduktu pogrzebowego dobrniemy do końca tego numeru. Anatomia również nie zawodzi, choć osobiście na ich części splitu nadałbym więcej mocy garom, może trochę uwypukliłbym solową partię przy drugim przyspieszeniu, bo usłyszałem ją dopiero przy którymś razie, hehe. Poprzedni zespół jednak miał lepsze brzmienie. Ale i tak jest dobrze.

 

Lubię takie siedmiocalóweczki, z tak zajebistą muzą, jaką zaserwowały nam te zjednoczone siły turecko – japońskie. Szkoda jedynie, że całość taka krótka. Oj, wyostrzyli mi apetyt, wyostrzyli! Zwłaszcza Burial Invocation – czekam z niecierpliwością na pełny krążek!

Ocena: 8,5/10 i 7,5/10

Tracklist:

1. Anatomia – Drawn into the Abyss
2. Burial Invocation – Obliterated in an Ignominious Grave
Autor

10171 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

  • Fuckt, Burial Invocation rozpierdala topornym klimatem prosto z grobowej krypty na szwedkim cmentarzu…czekam da pełem ich debiut z wilgotnymi majtami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *