Wydawca: Blood Harvest Records

Z Anarchos już miałem przyjemność lata temu, przy okazji recenzji EP-ki „Descent into the Maelstrom”. Wtedy mi się podobało i dlatego niezmiernie się ucieszyłem, gdy okazało się, że Anarchos w końcu wypuszcza swój debiut.

Długi krążek Holendrów zatytułowany jest „Invocation of Moribund Spirits”. Nie ma co się silić na wymyślne opisy: Anarchos jest typowym przedstawicielem holenderskiej szkoły grania death metalu. Tym samym nie da się uniknąć porównań do kapel takich jak Asphyx czy Hail of Bullets. Poszedłbym jeszcze o krok dalej, twierdząc, że niejeden i nie dwa riffy z „Invocation of Moribund Spirits” mogłyby uświetnić jakiś kawałek na płycie któregokolwiek z tych składów. Czy to źle? Ja uważam, że wręcz przeciwnie. Lubię to charakterystyczne rzężenie gitary i ten niedający się z niczym pomylić chropowaty sound. Chłopaki idą, więc właściwą drogą. Nie da się też ukryć, że pierwszy długi materiał, jest dużo bardzo spójny od poprzedzającej go EP-ki. Koncept kapeli się skrystalizował, droga stała się jasna. Dlatego polecam zapoznać się z Anarchos każdemu wielbicielowi holenderskiej szkoły. Ale nie tylko.

Po prostu polecam „Invocation of Moribund Spirits” każdemu, kto lubi rozsmakować się w dobrym śmierć metalu, bez plastiku, riffów na 13 palców, bez gwiazdorki, napinki i kija w dupie.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Far Beyond Infinity
2. Cursed Gift
3. Retribution of the Doomed
4. Through Whom They Crawl
5. Dominions of Blasphemy
6. Cold Funeral
7. Deformed Abomination
8. Initiating Lawless Rites
9. Nacentes Morimur