Amoclen „Diagnosis: Grindcore”

Wydawca: Defense Records / Maximed Records

Z niewiadomych przyczyn zespół Amoclen nie figuruje w spisie kapel na Metal Archives, a gdy to chciałem ich dodać dostałem ostrzeżenie, że jak to uczynię to dostanę bana. Nie wiem dlaczego, przecież „Diagnosis: Grindcore” nie jest takie tragiczne.

A nawet jest całkiem fajne, o ile się lubi oklepany grindcore. Takie skoczne, swawolne, brutalne granie, jakich są setki, pewnie same Czechy ich skrywają multum. No ale spoko, można sobie tego czasem posłuchać, zwłaszcza że panowie jednak zamiast na heheszkach skupiają się na pierdolnięciu. To znaczy, rozumiem z kontekstu, że heheszki tutaj też są, ale po czesku, a ja w czeskie heheszki nie potrafię. Amoclen z kolei najwyraźniej potrafi w obie te rzeczy, bo dobrze się słucha tej kapeli, nie denerwują mnie nawet krzyki wokalisty zamiast starych dobrych growli. No ich wybór, co ja się tu będę wymądrzał. Mamy też obowiązkowe sample z jakichś czechosłowackich produkcji oraz cover bliżej nieznanego mi Lunetic oraz medyczno – patologiczne zabarwienie całości. Czyli granie dla smakoszy amputacji, narkozy i noszy. Widzicie, już nawet mi się udziela. Całość trwa dwadzieścia minut z hakiem, więc jeśli komuś się spodoba to może nacisnąć repeat, a jeśli komuś nie będzie pasowało to wiele czasu na ten album nie zmarnuje.

Dla mnie – fajna, skoczna, grindowa produkcja. Wiele takich zapewne jeszcze usłyszę, ale przeżyję. A jeśli nie, zoperuję się sam, jak typ z okładki.

Ocena: 7/10

Tracklist:

  1. Intro
  2. Amoksiklav
  3. Parolex
  4. Haldol
  5. Aripiprazol
  6. Doxycyklin
  7. Timonil 600 retard
  8. Risperidone
  9. Ať je hudba tvůj lék (LUNETIC cover)
  10. Intermezzo
  11. Rivotril
  12. Vivalan
  13. Seretide
  14. Cymbalta
Autor

10013 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *