Amestigon „Thier”

Amestigon ThierWydawca: World Terror Committee

Za recenzję nowego wydawnictwa Amestigon zabrałem się z chęcią i zapałem. Pamiętam, że poprzedni długogrający album przypadł mi do gustu i miałem nadzieje, że i najnowsze dzieło sprawi mi sporo satysfakcji z odsłuchu.

„Thier” słucha się naprawdę dobrze. W porównaniu z „Sun of All Suns” mamy tu pewną zmianę konceptu, bo poprzednie wydawnictwo bardziej szło w rejony kosmiczne (ech te klawisze, hehe). Na najnowszej płycie już tego tak nie słychać. Klawisze, czy bardziej szeroko pojęta elektronika, są ważnym elementem tej płyty, ale ma ona charakter raczej psychodeliczny. W przypadku nowego wydawnictwa mam sporo skojarzeń z takimi kapelami jak: Ascension, Aosoth czy nawet Urfaust. Choć, żeby nie wyciągać pochopnych wniosków muszę napisać, że na tym etapie twórczości Amestigon jest jeszcze klasę lub dwie niżej niż wyżej wymienione kapele. „Thier” słucha się jednak znakomicie. Ja jednak nie lubię tak absurdalnie długich i rozbudowanych kompozycji. Zdecydowanie wolałbym, żeby numerów było więcej. A riffami i pomysłami z takiego utworu tytułowego obdzieliłby kilka mniej skomplikowanych numerów. Może też pojawić się zarzut do „Thier”, że jest to granie miejscami zwyczajnie nudne. Odpieram tę krytykę argumentem, że ta muzyka nie ma podrywać do galopu pod sceną ani zachęcać do wypicia z gwinta 0, 5 wódki. To jest muzyka refleksyjna i ma skłaniać do przemyśleń, a nie do pijackich rozrób czy czegoś takiego.

Do tej płyty trzeba zabrać się na spokojnie, zrelaksować się i oddać się we władanie dźwięków generowanych przez Amestigon. W takiej formie ta płyta wejdzie Wam bez lubrykantu. Mi się podoba i zachęcam do sprawdzenia.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Demiurg
2. 358
3. Thier
4. Hochpolung

 

Autor

748 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *