Amenra „Mass VI”

Wydawca: Neurt Recordings

Amenra zostało mi zarekomendowane niedawno. A konkretnie, to pod koniec zeszłego roku. Postanowiłem sprawdzić co to takiego, puściłem ostatnie wydawnictwo „Mass VI” i byłem kupiony od razu.

Ten belgijski projekt zrobił na mnie wielkie wrażenie. Muzyki tak przepełnionej, bólem, cierpieniem, żalem i smutkiem już dawno nie słyszałem. „Mass VI” to płyta, której nie można traktować w charakterze pojedynczych utworów. To jeden wielki ciąg niesamowicie głębokich emocji, które sączą się z każdego dźwięku. Ciężkie i mozolne doom/sludge’owe riffy przelewają się przez ten krążek. Falami. Naprawdę jestem pełen podziwu dla muzyków za stworzenie czegoś takiego. Musiałbym się głęboko zastanowić, żeby odnaleźć w głowie kolejną tak przepełnioną emocjami płytę z ostatnich lat. To wszytko jest niesamowicie autentyczne i szczere. Ja niestety nie miałem okazji zawitać na ich koncert. Jak ktoś ma podobnie, to niech sprawdzi sobie w Internecie, co też wokalista Colin H. Van Eeckhout wyrabia na scenie. Koleś przyczepia sobie do skóry hakami kamienie. Oznacza to, że ból nie jest mu obcy. Ja sobie taką autentyczność niesamowicie cenię, dlatego uważam, że „Mass VI” jest jedną z ciekawszych pozycji, które ujrzały światło dzienne w 2017 roku. Żałuję niezmiernie, że niedane mi było zobaczyć ich występu w Progresji. Cóż, takie jest życie…

Czasem trzeba pocierpieć. Jeśli brakuje wam tego, polecam ostatni krążek Amenra. Ja dalej brnę w ich dyskografię, a że ta jest bardzo obszerna, to chwile mi zejdzie.

Ocena: 9,5/10

Tracklist:

1. Children of the Eye
2. Edelkroone
3. Plus près de toi (Closer to You)
4. Spijt
5. A Solitary Reign
6. Diaken

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *