Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

A-E

Amenra „Mass IIII”

Wydawca: Hypertension Records

Zawsze mnie zastanawiało, kto sięga po zespołu typu Amenra. Najwidoczniej ktoś musi, skoro co i rusz pojawiają się nowe rzeczy w tym stylu. I w sumie dobre, wolę takie granie, niż jakieś pieprzone emo-core’owe badziewia.

Amenra to belgijska kapela, która od jakiegoś czasu z upodobaniem wałkuje ciężki sludge z dodatkami drone, doom i czego tam jeszcze. Taka właśnie mieszanka, zawarta na „Mass IIII” rozwałkowuje słuchacza z gracją lodowca. Swoją drogą ciekawe, czy przy dajmy na to dziewiątym wydawnictwie tytuł będzie również na zasadzie „Mass IIIIIIIII”, hehe. Nieważne. W gruncie rzeczy Belgowie sprokurowali muzykę zgodnie z wszelkimi wskazaniami, adekwatnymi do gatunku, w jakim się poruszają. Mamy więc i ciężkie, przesterowane gitary, rytmicznie rzężące, ale kiedy trzeba – brzdękające sobie z wolna. Mamy perkusję, która niespiesznie wybija rytm, lecz potrafi też ostro napędzić tempo zgodnie z zasadą ruchu statycznego – niemal niezauważalnie, ale efektywnie, gdyż zespół wchodzi czasem na większe szybkości. Mamy też rozwrzeszczanego gardłowego, który jednak w spokojniejszych momentach śpiewa słodko i spokojnie, jak gdyby chciał dziecko ululać. Na „Mass IIII” napięcie jest więc całkiem umiejętnie stopniowane, jak widać powyżej. No i jest też ciężki sound. A więc niby jest wszystko i to całkiem nieźle zrobione, brzmiące i wciągające, lecz ja powtórzę, jak jakąś pieprzoną mantrę – muszę mieć dzień na słuchanie proponowanego mi przez Amenra rodzaju sledża. Tyle ja, bo jeśli ktoś siedzi na poważnie w takim graniu, to dla niego ta płyta powinna znaleźć się w obrębie zainteresowań.

No właśnie, nadal się zastanawiam, kto kupuje płyty zespołów w stylu Amenra. Chyba tylko naprawdę prawdziwi maniacy tej muzyki. Bo o ile bandy typu Neurosis czy Isis „należy i wypada znać”, to już po takie undergroundowe granie, choć wcale nie wiele gorsze, kolejki w EMPiK’ach się nie ustawiają. A „Mass IIII” pokazuje, że czasem jednak warto.

Ocena: 7,5/10

Tracklist:

1. Silver Needle/Golden Nail
2. Le Gardien Des Rêves
3. De Dodenakker
4. Terziele
5. Razoreater
6. Aorte. Nous Sommes Du Même Sang
7. Thurifer, Et Clamor Ad Te Veniat
Oracle
Autor

13315 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chaosbook

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

K-O

Wydawca: Malignant Voices / Terratur Possessions Nie wiem, czy jest jakikolwiek recenzent, który będzie poddawał ten album krytyce w oderwaniu od macierzystych formacji muzyków....

A-E

Wydawca: Werewolf Promotions Bardzo płodnym muzycznie człowiekiem jest pan Wojsław. Nie dość, że Stworz, Kres czy Wędrujący Wiatr oraz pierdyliard innych pobocznych projektów, to...

Recenzje

Wydawca: Ván Records Nie znam osoby, która lubuje się w greckiej scenie black metalowej i przeszłaby obok zespołu tworzonych przez członków Varathron czy Thou...

P-W

Wydawca: Putrid Cult W kwietniu zeszłego roku Upon The Altar zaatakowało niespodzianie swoim promo. A była to jedna z tych promówek, które pokochasz bądź...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault