Aluk Todolo “Finsternis”
Wydawca: Public Guilt Records
Zdarza się, że do recenzji trafiają zespoły co najmniej dziwne. Albo nie przystające do profilu danego periodyku. Tym razem aż tak źle nie jest, aczkolwiek Aluk Todolo dziwnym zespołem jest.
Szczerze mówiąc, nie wiem nawet skąd ten zespół pochodzi. Zdaje mi się, że z Francji, ale głową ręczył nie będę. Było ich trzech, jak w utworze Perfektu, i jeden przyświecał im cel. Tworzenie totalnie hipnotycznej odmiany black metalu. Na „Finsternis” mamy przeto pięć utworów podanych w skrajnie minimalistycznej formie. Opisowo jest mniej więcej tak: perkusista wolno wybija monotonny rytm, robiąc mniej więcej co pół minuty przejście i powraca do swojego rytmu. Basista z gitarzystą doprowadzają swoje instrumenty do sprzężeń. Raz na jakiś czas się to urywa i wówczas wszyscy napierdalają ile wlezie, tworząc totalną kakofonię. A wiecie co jest najlepsze? Że to z pozoru granie nie mające szans podobać się komu kolwiek ma w sobie potencjał. Kurwa, ja tej płyty słucham już czwarty raz z rzędu i obecnie siedzę jak naćpany. Dobrze, że Ef i Twisted wpadli z wizytą i wyrwali mnie z tych dźwięków, bo jeszcze chwila i by mnie zahipnotyzowały te skurwiesyny, hehe. No powiem Wam, że takie monotonne odgrywanie w kółko jednego motywu (z grubsza, bo oczywiście kawałków jest pięć i jakoś tam się między sobą różnią) faktycznie działa jak mantra. Nie wiem nawet czy można to określić jako black metal. Pewnie tak, ale taki ultra hipnotyczny, skrajnie prosty. A przede wszystkim – dobry. Spotkałem się z tym, że muzykę Aluk Todolo określano jako ambient, no ale Ci goście nie używają żadnych klawiszy ani nic. Więc raczej to odpada. Aha – wokalu też niet. W każdym razie Aluk Todolo muszą mieć nieźle nasrane we łbach, swoją drogą, a swoje wnioskowanie z jednej strony podpieram muzyką zawartą na „Finsternis”, zaś z drugiej – ich profilem My Space.
Cholera, zmęciła mi w umyśle ta płyta. „Finsternis” może i nie jest objawieniem, ale na pewno jest inna niż większość kapel, które chciałyby, żeby ich twórczość nazywać hipnotycznym black metalem.
Ocena: 7,5/10
Tracklist:
1. Premier Contact
2. Deuxieme Contact
3. Totalite
4. Troisieme Contact
5. Quatrieme Contact
You might also like
|
|
|
|
|



















