Acherontas „Ma IoN (Formulas of Reptilian Unification)”

Acherontas  Ma IoN (Formulas of Reptilian Unification)Wydawca: World Terror Committee Productions

Bardzo ucieszyła mnie wieść o koncercie Greków z Acherontas we Wrocławiu. Lubię tę kapelę i chętnie zapoznam się z ich muzyką na żywo. Żeby jednak nabrać większego smaku na ten koncert od kilku dni nieustannie wałkuję nowe wydawnictwo greków zatytułowane „Ma IoN (Formulas of Reptilian Unification)”.

Od pierwszych dźwięków nie ma zaskoczenia. Dostajemy mistyczny black metal ze sporą ilością „orientalnych” motywów, czyli dokładnie to, do czego przyzwyczaił nas ten hord w latach poprzednich. Zawsze byłem trochę rozdarty wewnętrznie słuchając Acherontas. Z jednej strony ich muzyka mi się podoba, a z drugiej zdaję sobie sprawę, że nic takiego nadzwyczajnego to to nie jest. Muzycznie jakoś niczym szczególnym się nie wyróżniają, jednak potrafią swoimi dźwiękami stworzyć ciekawy i niepowtarzalny klimat. To zawsze w tej kapeli lubiłem: klimat. Podobało mi się to, że poszczególne numery nie powinny być odbierane pojedynczo, ale jako całość pewnej opowieści. Każda ich płyta to taka właśnie opowieść. I teraz się łapię na tym, że dziś nie recenzuję nowego materiału a jedynie piszę przekrojowo o całej dyskografii Acherontas. Ale najciekawsze jest, że nie jest to błędem. Wydaje mi się, że o każdym długograju Greków można napisać podobnie: ciekawa interpretacja black metalu, klimat, pomysłowość. „Ma IoN (Formulas of Reptilian Unification)” w zasadzie niczym szczególnym nie wyróżnia się na tle poprzednich płyt. Jest ona po prostu nowa. Zawsze miło dostać nowe dźwięki od kapeli, którą się lubi. I tak też jest i tym razem. Słucha mi się tej płyty bardzo dobrze, chętnie też sobie wrócę do poprzedniego wydawnictwa czy do jakiegoś starszego dzieła. Zastanawia mnie jednak jak to wszystko wypadnie na koncercie. Wiadomo, że czasem to bywa różnie. Forma studyjna a forma sceniczna to dwie kompletnie różne sprawy. Mam jednak nadzieje, że uda im się odtworzyć ten specyficzny klimat tworzonej przez siebie muzyki i dodać do niej czegoś nowego.

Tymczasem kontynuuje moja przygodę z „Ma IoN (Formulas of Reptilian Unification)”, bo jest w tej muzyce COŚ. To COŚ sprawia, że chętnie wracam do tej kapeli i nawet najskromniejszego splitu wypatruje z niecierpliwością.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Fires of Prometheus
2. Nereid Tide of Neptune’s Rudra
3. Convolut-ion, Manifestat-ion, Secret-ion, Karma-lravatl the Thunders Emerged
4. Ma-Ion (Formulas of Reptilian Unification)
5. Permutation in the Aetheric Void (Ma-Ion Sacred Seal)
6. Shaman and the Waning Moon
7. Lunar Transcendence & the Secret Kiss of Nut
8. The Awakening of Astral Orphic Mysteries – Behind the Eyes of Irida
9. Copper Arcana
10. Therionic Transformation
11. Orgiastic Feast of Flesh, Beheld Thine Vicissitude

 

Autor

775 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *