Wydawca: World Terror Committee Productions

Dwa lata minęły od wydania poprzedniego długiego materiału Acherontas. Ponad dwa lata… W tym okresie pojawiło się też kilka mniejszych wydawnictw, które jakoś mi umknęły, a może pominąłem je celowo…

W każdym razie mamy teraz połowę 2017 roku i światło dzienne zaczyna padać na najnowsze wydawnictwo Greków zatytułowane „Amarta अमर्त (Formulas of Reptilian Unification Part II)”. Jakbym był śmierdzącym leniem, to bym po prostu wkleił poprzednią recenzję, zmieniłbym datę i kilka słów i mogłaby być recenzją płyty nowej. Ale tego nie zrobię, więc będę lał wodę, jak jakiś podrzędny polityk na wiecu wyborczym. Spojrzawszy na tytuł płyty, już widzimy, że kierunek muzycznych zainteresowań muzyków leży daleko na Wschodzie. Jak na moje oko tytuł jest napisany w hindi, ale specjalistą nie jestem, więc mogę jedynie domniemywać, że chodzi tu o jakieś dywagacje na temat śmierci, przemijania i mizantropii zaczerpnięte z Indyjskich podań, wierzeń lub legend. Co do warstwy muzycznej. Mamy tu nihil novi w odniesieniu do poprzednich wydawnictw. Dobry black metal, odegrany poprawnie, bez jakichś rewelacji. I to mogłoby być w zasadzie na tyle. Jednak za kropkę nad „i” niech posłuży odniesienie do mojej poprzedniej recenzji. W muzyce Acherontas ważny jest klimat. Jeśli rozmontujemy utwory na czynniki pierwsze, to nie dostrzeżemy nic szczególnego, ale w całości unosi się nad tym jakiś duch. Jest pewna aura tajemniczości, klimat i nastrój. To chłopaki potrafią: zabrać w podróż, oderwać na moment od rzeczywistości otaczającego nas świata i przenieść do jakiegoś innego wymiaru. Poczuć coś bardziej duchowego.

Ale dość już tego gadania, bo pierdolę jak klecha na kazaniu. Podobało się wcześniej? Spodoba się i teraz. Proste jak drut!

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Tablets of Mercury
2. Schism of Worlds
3. I-AM Ness – The Tradition of EYE
4. Sopdet Denudata :
5. Yesod Inversum
6. Rosa Andromeda
7. Savikalpa Samadhi
8. Amarta