Abominor „Opus: Decay”

Abominor Opus DecayWydawca: Invictus Productions

Ile razy w moje łapy trafi jakiś krążek z Islandii, tyle razy jestem usatysfakcjonowany. Nie mam pojęcia jak to się dzieje, że na tej maleńkiej wyspie powstaje tyle znakomitej muzyki.

Metalowe archiwa podają, że w Islandii działa aktywnie 70 kapel. Jakieś 80% z nich stacjonuje w stolicy kraju, czyli Rejkiawiku, który liczy sobie niewiele ponad 180 tysięcy mieszkańców. Liczę tu tylko kapele metalowe, ile znakomitych zespołów tworzy poza tymi ramami gatunkowymi, to nie mam pojęcia. Statystyki te są już i tak imponujące. Warto dodać, że w większości przypadków nie są to byle jakie garażowe bandy, tworzące muzykę typu „kopiuj i wklej”, której słuchają wyłącznie znajomi. Tak nie jest. Są to kapele, co najmniej dobre, a mnóstwo islandzkich kapel gra rzeczy wybitne i nietuzinkowe. To jest właśnie niesamowite. Rozpisałem się trochę obok tematu, ale myślę, że warto, bo to jest pewien fenomen. Jak nietrudno zgadnąć opisywany dziś Abominor pochodzi właśnie z Lodowej Wyspy i para się black metalem. Kolesie nie mają jeszcze jakiegoś bogatego dorobku, bo na ich koncie znajduje się jedynie demo i EP, którym zajmę się dzisiaj. Gdy zarzuciłem siebie na uszy „Opus: Decay” od razu miałem skojarzenia ze Svartidauði. Stylistycznie te dwie kapelę nie stoją obok, one wręcz zajmują ten sam punkt w kontinuum czasoprzestrzennym. Wielokrotnie spotkałem się z jednym zarzutem w stosunku do kapel z Islandii. „Stary te wszystkie kapele grają to samo i mają nawet takie same szmaty na mordach”. Nie mogę podważyć prawdy w tej wypowiedzi. Zasadniczo tak jest. Ale co z tego, skoro muzyka jest na naprawdę wysokim poziomie. Taki chaotyczny, niepokojący black metal musi powstawać w pewnym określonym klimacie. Sądzę, że świat muzyczny na tej wyspie jest bardzo hermetyczny i nie trudno o przenikanie się wpływów czy inspiracji.

Mnie się muzyka Abominor podoba. Ta EP-ka robi mi znakomicie i z niecierpliwością czekam na debiut. Oryginalne to może nie jest, ale na pewno na swój sposób autentyczne. Jak cencie sobie scenę Islandzką to polecam się zapoznać. Fajny materiał.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. 474  
2. Opus Decay
Autor

762 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *