Abigail / Vomit of Doom „Live, Fire and Blasphemy”

Wydawca: Putrid Cult

Nigdy nie byłem jakiś wielkim fanem koncertówek czy innych kompilacji zawierających nagrania live. Większość brzmi, jakby ktoś nagrywał to mikrofalówką i na cholerę mam słuchać jak zespół X zagrał na otwarciu nowej budy z kebabem, skoro mogę usłyszeć te same nagrania na płycie studyjnej. No, chyba że pojawi się kolejna perełka pokroju „Mediolanum Capta Est” Mayhem to wtedy można wjeżdżać na pełnej. Jak jest ze splitem Abigail / Vomit of Doom zatytułowanym „Live, Fire and Blasphemy”? A no całkiem w porządku.

Na początku zapytacie prawdopodobnie, co jest wyjątkowego w tym wydawnictwie, a więc spieszę z wyjaśnieniami, że na stronie Japończyków z Abigail znalazły się kawałki, na których gościnnie na wokalu pojawił się Gezol (Sabbat/Metalucifer). Gratka dla maniaków tych dwóch japońskich hord. Utwory są powyciągane z różnych wydarzeń, więc będą różnić się od siebie jakością nagrań, ale nie brzmią tragicznie i można czerpać z nich przyjemność. A jak sprawuje się wyżej wymieniony pan? Bardzo dobrze, ciekawie jest usłyszeć Abigail w innej odsłonie wokalnej, dało to ciekawego polotu i odświeżyło formułę. Chłopaki mogliby się pokusić, by nagrać więcej takich wałków. Na reszcie części ich splitu jesteśmy atakowani tym, czym zdążyli już nas przyzwyczaić muzycznie, czyli dla osób niezorientowanych otrzymujemy black thrash pełną gębą z garścią rock’n’rollowych riffów.

Drugą część zajmuje black thrashowy Vomit of Doom z Argentyny. Na początku jesteśmy atakowani studyjnym rehem, by potem przejść do numerów live. I kriste pano, inspiracja Slayer tutaj bije na kilometr. Szybkie siarczyste solówki, każdy riff wypluwany niczym z karabinu a wszystko to z odpowiednią czernią wypluwaną przez wokalistę. Tutaj nie było czasu na przerwę, wszystko zostaje odegrane „na raz”, by jak z największym impetem przywalić w pysk słuchającemu.

Od oceny się wstrzymam, bo stosownej bym nie wymyślił, ale naprawdę warto pochylić się nad gościnnymi kawałkami z Gezolem oraz sprawdzić stronę Argentyńczyków, ponieważ reprezentują sobą naprawdę porządny nakurw

Tracklista:

1.Abigail – Black Night and Fire

2.Abigail – Apocalyptic Nuclear Hell (Vocal Loud Mix)

3.Abigail – Prophecy of the Evening Star (Vocla Loud Mix)

4.Abigail – Satanik Metal Fucking Hell

5.Abigail – Hells Necromancer

6.Abigail – Sexual Metal Holocaust

7.Vomit of Doom – Conspiracy Vs the World

8.Vomit of Doom – Obey the Darkness

9.Vomit of Doom – Sodoma Conquest

10.Vomit of Doom – Troops of Desolation

11.Vomit of Doom – Revelation, Fire and Death (Live)

12.Vomit of Doom – Eternal Enemy

 

Autor

84 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *