Caronte „YONI”

Wydawca: Van Records

Caronte poznałem przy okazji trasy flagowych kapel Van Records, która zajechała swoim karawanem do Krakowa klika tygodnie temu. Wcześniej ich nie kojarzyłem, ale zaraz przed gigiem wrzuciłem na uszy ich twórczość i mnie jebło w potylice od razu.

Dlatego stwierdziłem, że warto będzie przedstawić Wam najnowsze dzieło Włochów zatytułowane „YONI”. Zacznijmy najpierw od szufladki. Goście grają okultystyczną wersję doom/stoner metalu, która wpada w ucho nieomal do razu. Doom od zawsze lubiłem, w stonerze zaczynam dopiero się rozsmakowywać. W przypadku Caronte to połączenie jest zaiste potężne. Ubranie tej muzyki w okultystyczną otoczkę, dodaje mnóstwo smaku i magii tym dźwiękom. Czujemy, że jest tu drugie, trzecie, czwarte dno… Najważniejsze jest jednak to, że muzyka buja. Koncert w Krakowie to potwierdził w 100%. Goście potrafią stworzyć magię i klimat. Wciągający, niepokojący i złowrogi. Warto tu wspomnieć o głównym magiku, czyli wokaliście Dorianie Bonesie, którego kapitalny wokal i charyzma sprawiają, że muzyka Caronte jest jeszcze bardziej intrygująca. Dla mnie ten album składa się z samych kapitalnych numerów. Jakbym miał jednak jakiś szczególnie wyróżnić, to wybrałbym „Totem”, przy którym nawet głuchy tupnie nóżką, czując drgania podłoża wywołane przez te „drapiące” gitary. Moi sąsiedzi znają już ten kawałek na pamięć i wesoło podśpiewują pod nosem jego refren wespół z panem Dorianem i moją skromną osobą. Zajebiście też wciąga „The Moonchild” – kapitany „piłujący” riff i te wokale… Generalnie płyta fantastyczna.

Biłem się długo z myślami, czy dać jej maksimum punktów, bo to nie jest jakieś super oryginalne granie. Ale dam. A co? Prezenty to miła rzecz.

Ocena: 10/10

Tracklist:

. ABRAXAS
2. Ecstasy of Hecate
3. Promethean Cult
4. Shamanic Meditation of the Bright Star
5. TOTEM
6. The Moonchild
7. V.I.T.R.I.O.L
Autor

701 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *